Krótki ezamkniecie przpływu i groźba kolejnego przestoju wg artykułu sprawiła, że biąłoruska władza zareagowła inaczej niż zwykle. Zamiast agresywnej reakcji padła deklaracja współpracy przy rozwiazaniu kryzysu na granicy.
Łukaszenka może się bac istotnego dla niego argumentu w przyciaganiu chińskich inwestycji za którymi idzie współpraca geopolityczna z Pekinem. Polska blokujac transport pozbawia Minsk 0,5 procenta, a długoterminowo powyżej 2





















żyjemy w polce, sprawy sądowe nie są rozpatrywane w 2 tyg, raczej pare miesięcy minie zanim coś się ruszy