Skoro już wrzucałem coś o tej plantacji kawy to w sumie wypadałoby wrzucić też samo to jak wygląda kawa jak rośnie. Na fotach niedojrzała jeszcze, nie mogę znaleźć foty gdzie mam już taką przed zbiorami z czerwonymi owocami.
Ciekawa sprawa. Owoce dosyć słodkie, beżowe ziarno w środku w zależności od tego czy męskie czy żeńskie jest podzielone na dwa (które większość z nas zna), lub jest całe jest w środku, jak pestka.
Rośnie tu wiele rzeczy. Hodują kawę, hodują pomarańcze, liczi, duriany itp itd. Rosną też orzeszki ziemne.
A wygląda to tak jak na załączonym obrazku. Będąc na plantacji kawy sobie wydłubałem z ziemi. Mają tam fajne cuda. Kakaowce, cynamon, trawa cytrynowa, wanilia. Po prostu, wiele rzeczy.
Pola ryzowe sa ogolnie spoko. Bardzo ladnie wygladaja jak jest zielono jakis miesiac przed zbiorami.
Po zbiorach to inna bajka
Wyglada to jak bagno. Nic dodac nic ujac. Malo tego na niektorych polach wychodza smieci plastikowe torby, jakies opakowania. Ogolnie nieprzyjemne widoki.
@TadeuszSynZygmunta: zalezy od miejsca, ale moze byc sporo czasem. Na szczescie zaby i gekony robia swoje. Chyba ważki tez komary jedzo a tego duzo tu tez.
@Khrone: Tak. Do tego stopnia, że przeprowadzilem sie do domu gdzie mieszkam ponad 2 miesiące temu i nadal nie mam podpisanej umowy najmu. Im się po prostu nie spieszy w niczym.
Każdy zna i wie, że plaże to biały (tudzież żółty) piach. Pomijam kamieniste plaże, które też się zdarzają. Jako, że Bali, zresztą jak i cała Indonezja znajduje się w pasie, gdzie jest w cholerę wulkanów to w sumie często spotykane są też plaże, które zamiast białego piasku...
Wulkaniczny piach poza tym, że jest interesującą odmianą od białych plaż, ma też to do siebie, że jest magnetyczny. Jakiś czas temu jak byłem na plaży
Bali, pomimo tego, że jest częścią Indonezji (kraju zdominowanym przez Islam) zachowało się, póki co, prawie w całości jako Hindu (chyba z 95% populacji to Hindu). Ludzie są mili, pokojowi, pomocni i uśmiechnięci pomimo biedy jaka tu panuje. W Polsce, w wielu domach się przeklina. Ba, widać po mirko nawet jak ludzie k-----ą na prawo i lewo (ze mną włącznie).
Na Bali jest to nie do pomyślenia. Przeszło pół roku zajęło mi
Z racji tego, że już w tę niedzielę będzie większość z was przestawiać zegarki z 3ciej na 2gą w nocy jako ciekawostkę, gdyż nie wszyscy to wiedzą, oznajmiam, że Indonezja ma gdzieś zmiany czasu. Takie położenie geograficzne sprawia, że dzień jest mniej więcej tak samo długi niezależnie od pory roku. Wschód słońca chwilę po 6 rano. Zachód chwile po 18.
Tak jak teraz jest czas letni i różnica czasu do Indonezji (Bali)
@inrzynier: potrafi cały dzień lać. Potrafi lać kilka minut i potem sauna. Zwykle jednak popada, przestaje i słońce nagle znowu pada. Potem znowu słońce. Nie nadążysz panie.
@inrzynier: odczuwalna tak. Poza tym to waha się od 29 - 32 stopni przez cały rok. Zależy też od miejsca na wyspie, bo górzyście jest, a wiadomo, że im wyżej tym niższa temperatura ciut.
Indonezja najwyższy nominał banknotu ma 100.000 IDR. STO TYSIĘCY. To znaczy, że najwyższy nominał jest wart około 28 CBLN. Ponoć niedługo mają przechodzić przez denominacje i najwyższy banknot to będzie 1.000 IDR wartościowo odpowiednik 1.000.000 IDR.
Mało tego, max co widziałem to w bankomacie można wybrać 3.000.000 IDR za jednym zamachem. Troche czasu trzeba spędzić, żeby wybrać tyle kasy.
@inrzynier: z nim to raczej sie nie trzymam tak. ale mam zioma, who knows a guy. do tego stopnia, ze za $20 kupilem se miedzynarodowe prawo jazdy na motory i samochody. Holenderskie.
Gdybyście się zastanawiali w jaki sposób sadzi się ryż. Najpierw sypią ziarno, dużo ziarna na małej powierzchni. Jak wykiełkuje i podrośnie trochę, to biorą te małe roślinki i rozsadzają w sporych odstępach od siebie po całym polu. Potem się rozrasta tak bardzo, że nie ma jak między nimi chodzić.
Ryż się sadzi i zbiera przynajmniej 3 razy w roku. Jest to nieustanny cykl:
Siedze w Hubudzie, patrze. Małpy. No małpy, jak małpy, ale ide za jedna, może zrobie pare fajnych zdjęć. No i ktoś zostawił w skuterze plastikową torbę z czipsami, oreo, jakieś ciastka czy coś. Małpy sie do tego dobrały, jedna wczesniej ukradła czipsy, hyc na drzewo i je cała zadowolona szama.
Druga (ta na gifie) wsiadła na skuter, wzieła torbe i co w niej zostało i rozpracowała wszystko. Jak bedziecie gdzieś w tropikach
@FriQ: to samo mieli mechanicy z mojej firmy w Nepalu. Mówią nic nie można zostawić na wierzchu, narzędzia schowane wszystkie luki zamknięte, bo na drugą zmianę małpy na hangar wchodzą i jeszcze nie za bardzo im te remonty idą.
Siedzimy po zjedzeniu hot-dogów. Nagle słysze 'plask', patrze w lewo. Gekon zesrał się na opakowanie od bułek. Patrze do góry, a on w tym momencie 'kekeke'.