#animacja #kreskowki #bajki Nie wiecie, jak się nazywała taka bajka, co opowiadała o takim pomarańczowym stworku podobnym do misia koala i on uciekał przed jakimś detektywem, który chciał go złapać? To chyba leciało na canal+ (jak odkodowali na tydzień to się oglądało ( ͡° ͜ʖ ͡°))
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Murki, szukam bajki.
Jak byłem mały, jakieś 15 lat temu, miałem na VHS taką składankę bajek. Reksio, Pampalini, Superświnka, całość zamykał film o robocie Magnosie (niestety nigdzie go w necie po polsku nie ma :/), ale ale ale szukam jeszcze jednej z nich. Pamiętam tylko, że było tam drzewo. Przyszły jakieś gnomy czy inne trolle, zabarykadowały się w piwnicy przy korzeniach i zaczęły kopać jakieś diamenty czy kryształy, przez co to ogromne
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@paulakucia: to mnie najbardziej wkurzało razem z tym jak ktoś biegł po czymś, coś się skończyło, biegł pół km w powietrzu nagle zorientował się że nie ma nic pod nogami, bieg przestał powodować przemiszczenia i po chwili spadł
  • Odpowiedz