Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Hejo Mircy. Pytanie mam. Mama dzisiaj jedzie ogladac kuchenke pol elektryczna, pol gazowa. Obecnie korzystamy z samego gazu plus piekarnik ma grill elektryczny z ktorego korzysta sie czasami. Przy czym kuchenka ktora mama wybrala ma palniki elektryczne starego typu, to nie jest ten panel ciagly jak w indukcyjnych czy innych. Jak bardzo nam wzrosna rachunki za prad? Czy do tego typu palnikow rowniez nalezy kupic nowe garnki specyficznie dla palnikow elektrycznych? Moge
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@oneluckyloser: klasa energetyczna kuchenki ktora mama chce kupic to faktycznie A++. Musze liczyc na to ze mama wypyta o wszystko, choc nie wiem czy w sklepie beda wiedzieli cos konkretniej poza znamionowka ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz
@qwelukasz: Dokładnie .. Piękne, normalne, czasy.. Faceci intelektualna rozrywka na poziomie a babki w kuchni przy garach... Piękny widok. Szkoda że już tak rzadko spotykany.


@lxxxxxxl: Hej przegrywy, mam dla was info. Wiele kobiet nie musiałoby iść do pracy, a co za tym idzie, rozwijać się i kształcić (mogłyby wtedy całymi dniami siedzieć w kuchni), gdybyście byli wystarczająco zaradni, by utrzymać samodzielnie dom. Znam wiele par +40, w
  • Odpowiedz
@firencombomaster: Nie ja tak umiłowałam sobie kuchnię tylko mirki i wypoki (osobiście uważam, że mężczyźni są lepszymi kucharzami). Jedynie taka myśl mi się nasunęła podczas obierania ziemniaków ( #polakicebulaki ) jednocześnie płukać, doskrobywać, wrzucać do gara i nie wiadomo co jeszcze. Nic nadzwyczajnego, żadne #coolstorychyba . A z łapaniem przedmiotów mam podobnie. chociaż piłka nożna jest mi totalnie obca :-)
  • Odpowiedz
@Kozzi: @mq1: mozliwe, mam przebranie renifera na broodstock i musze wiedziec jakie odglosy wydawac i jak bede szedl do sklepu to o jakie mieso im afere zrobic ;)
  • Odpowiedz
Tagi sa dziwne. Gotuje ryz i kalafior, ciekawe jest to ze zasadniczo zapominam nazw tych cudactw po polsku i jade na zmiane z opisami po angielsku i norwesku. Ktos sie z tym spotkal i ma sensowna rade na ta smieszna przypadlosc? Swoja droga - zwykly ryz z odrobina sosu sojowego i ogromem kalafiora to piesn dnia :D Plus w ramach wiosennego odswiezania organizmu zacinam z mlekiem i zdrowymi soczkami od Kubusia, tylko
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@t3m4: Jednego, zrobionego z wielkiej poduchy do tapczanu (takiego PRL-owskiego odpowiednika współczesnych wypoczynków). Doszyłam jej uszy i oczy, zrobiłam ogon i wypchałam watą i robiła za olbrzymią mysz :-) Teraz jest trzymana jako pamiątka.

Ja jestem z tych mało zamożnych, a zabawki się mieć chciało.
  • Odpowiedz