@Sebastix: Problemem są izraelskie drony które wykrywają radary i one są znacznie większym zagrożeniem niż same TB2 które mogą stracić z myśliwców Su-30. Niestety przed pociskami antyradarowymi jest się ciężko ochronić i druga strona musiałaby niszczyć wyrzutnie tych dronów. To izraelskie cholerstwo jest bardzo odporne na wszystko i jedynie co mogłoby trochę im pomoc to sprzęt WRE z bazy rosyjskiej ale ten sprzęt jest obecnie rozpracowywany przez Ukraińców bo złapali
  • Odpowiedz
@Hieronim_Berelek: Pancyry i TOR mają ale jak wiadomo - pociski przeciwradarowe są w stanie je zniszczyć. Jedyną opcją byłoby wzmocnienie pozycji gdzie się da (w sensie bunkry z wytrzymalszych materiałów) oraz systemy zakłócające (izraelskie są odporne na nie - podobnie jak nasze WarMate). Problem z taką amunicją byłby nawet dla poważniejszych i silniejszych krajów, szczególnie kiedy odpowiedzieć zbytnio nie możesz bo nie chcesz podsycać sytuacji i możesz jedynie się bronić.
  • Odpowiedz
@IdillaMZ: a to potężna armia rosyjska nie zaprowadzi tam porzadku? Przecież ruscy kazali NATO wypier*** za Odre to chyba sobie z Azerbejdżanem poradzą co nie?
( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@gejuszmapkt: To działanie Turcji na własną rękę - USA by się w takie coś nie bawiło bo sami powiedzieli że Azerbejdżan ostrzeliwuje pozycje na terenie Armenii i apelowali o zaprzestanie ostrzału. Poza tym, Kaukaz jest dużo bardziej skomplikowany i tu może chodzić o wiele rzeczy.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 32
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Choć samą białoruska armię to rozgnietli by jak karalucha.


@polac: jakbyśmy zebrali chłopaków z mirko co grali w 1.6 i skontaktowali się z samodzielną kompanią ASG to myśle, że szanse byłyby wyrównane xD
  • Odpowiedz
IdillaMZ: To jest opozycja która miała 20 lat, by wynegocjować korzystny pokój. Pierwszy prezydent Lewon Ter-Petrosjan przewidział, że Azerbejdżan urośnie w siłę, a Armenia musi zawrzeć korzystny pokój. Niestety Koczarian i Sarksjan zmarnowali szansę na to.
  • Odpowiedz
@PolskaOdMorzaDoMorza: Z jednej strony demokratyczna Armenia będąca zakładnikiem Rosji przez swoje położenie i izolacje Iranu, z drugiej strony Azerbejdżan sojusznik Turcji który jest dyktaturą odpowiedzialną za zbrodnie na cywilach i podobną retoryką jak u Putina.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ksaler: Albo odwrotnie – Azerbejdżan w zamian za gaz dostał od Zachodu zielone światło, albo to był element targu z Turcją w zamian za zgodę na przystąpienie Szwecji i Finlandii do NATO.
  • Odpowiedz
, w naszym interesie jest ważne żebyśmy popierali Azerów którzy walczą o wolność i suwerenność swoich dawnych terenów, naprzód Azerbejdżanie!


@Meneljanoo: tak średnio popieranie muzułmanów jest w naszym interesie...
  • Odpowiedz