@nawon: Jak się takie pytanie stawia kognitywiście, to cóż innego mógłby odpowiedzieć (poza szczerym „nie wiem”). Na tej samej zasadzie powie, że matematyka rodzi się w (z) mózgu – świat nie musi być racjonalny, wystarczy że mózg poznając rzeczywistość kategoryzuje ten chaos. Ale też redukując człowieka do jego mózgu, nie daje się odpowiedzi na rzeczywistość, nie ma przejścia od ja do rzeczywistości. Oczywiście założeniem jest, że ja tożsame jest z
  • Odpowiedz
Oczywiście założeniem jest, że ja tożsame jest z mózgiem, dla mnie to (przynajmniej metodologicznie) nieuzasadniony optymizm.


@staa: Jak dla mnie to założenie nie wydaje się nieuzasadnione ani szczególnie silne. O ile oczywiście już wcześniej skłanialiśmy się bardziej w stronę koherencjonizmu niż fundacjonalizmu (który IMHO sam właśnie wymaga nieporównywalnie silniejszych założeń).

Jeśli o sam artykuł chodzi, to jest pisany z neurologicznego punktu widzenia. No to oczywiście wyjdzie że każda myśl, włącznie z tymi o Bogu, rodzi się w
  • Odpowiedz
Znany niektórym Thunderf00t w The BEST emotional PORN opowiada o ludzkiej potrzebie akceptacji i posiadania przyjaciół, najlepiej ważnych i wpływowych. Na przykład tak wpływowych jak ktoś, kto może wszystko. Ktoś taki jak Bóg. Ktoś, kto jak prawdziwy przyjaciel, zawsze nas będzie akceptował.

(tak, "chwytliwy tytuł"... ale całkiem ciekawie przedstawione)

#religia #ateizm #psychologia
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@BeSmarter: Jeśli chodzi o psychologię i ateizm, to od takiego ewolucjonistycznego „wyidealizowanego, supermocnego przyjaciela” bardziej przekonujące jest nieco freudyzujące(?) przetworzenie, przejście od wizerunku własnego ojca w dzieciństwie do wizerunku Boga w dorosłości. Chociaż tak samo nie ma w tym żadnych konkretów, ot ładna bajka
  • Odpowiedz
"Jeśli koniec świata rzeczywiście nastąpi, tutaj albo gdziekolwiek. Albo jeśli świat pokuśtyka ku przyszłości, dziesiątkowany skutkami


atomowego terroru o podłożu religijnym, nie zapominajmy, co było prawdziwym problemem: nauczyliśmy się wywoływać zagładę na skalę


masową, zanim uporaliśmy się z zaburzeniem neurologicznym, które każe nam tej zagłady pragnąć.
To wszystko. Dorośnij albo zgiń."
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@barytosz: Ale żeby dobra czy zła decyzja człowieka była zaburzeniem neurologicznym? Z takiego świata robi się wielka psychuszka, gdzie wszyscy obowiązkowo „przyjmują tabletki” na szczęśliwość i oświecenie jedynej słusznej prawdy!
  • Odpowiedz
#gimboateizm #ateizm #antyteizm #jezus

Znalazłem to na bardzo stronniczej stronie ale w sumie samo w sobie jest ciekawe jeśli jest prawdziwe.

Jezusa w „Kazaniu na Górze” (Mt 5,3-7,27), rozpoczynającym jego publiczną działalność:


słowo
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@michalkosecki: z oryginalnością "oryginału" też są spore problemy. No ale ogólnie zdecydowanie się zgadzam że bez znajomości mniej lub bardziej źródłowych materiałów (przynajmniej w oryginalnym języku) ciężko mówić o szczegółowej interpretacji jakiegokolwiek tekstu literackiego.
  • Odpowiedz
Dlaczego ateiści muszą mnie tak w------ć i wszędzie i wszystkim p------ą o swoich poglądach, zamiast p-------ć o nich tylko wtedy, kiedy ktoś jest zainteresowany? Przez to ja (też ateista, ale np. z wierzącą kobietą z mocno wierzącej rodziny) wychodzę na jakiegoś p---------a. Zdałem sobie z tego sprawę ostatnio w przypadku popijawy ze znajomymi + ze znajomymi trochę dalszymi - jak jeden z nich, znany ze swoich długich wykładów o religii, zaczął mówić
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@spatsi: W Twoim rozumowaniu jest błąd polegający na przyjęciu niewłaściwych założeń. Jeśli nie wyobraża się Boga jako istotę o umyśle człowieka, to księga rodzaju (i cały stary testament) staje się świetną metaforą.

Jeśli Boga potraktujemy jako mechanizm/metaprawo, po prostu szeroko pojęte prawa natury, to wszystko wygląda inaczej.

Zjedzenie owocu z drzewa poznania dobra i zła jest symbolem ewolucji, przejścia człowieka od formy zwierzęcia do istoty rozumnej, która jednocześnie jest obdarzona
  • Odpowiedz