Znany niektórym Thunderf00t w The BEST emotional PORN opowiada o ludzkiej potrzebie akceptacji i posiadania przyjaciół, najlepiej ważnych i wpływowych. Na przykład tak wpływowych jak ktoś, kto może wszystko. Ktoś taki jak Bóg. Ktoś, kto jak prawdziwy przyjaciel, zawsze nas będzie akceptował.

(tak, "chwytliwy tytuł"... ale całkiem ciekawie przedstawione)

#religia #ateizm #psychologia
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@BeSmarter: Jeśli chodzi o psychologię i ateizm, to od takiego ewolucjonistycznego „wyidealizowanego, supermocnego przyjaciela” bardziej przekonujące jest nieco freudyzujące(?) przetworzenie, przejście od wizerunku własnego ojca w dzieciństwie do wizerunku Boga w dorosłości. Chociaż tak samo nie ma w tym żadnych konkretów, ot ładna bajka
  • Odpowiedz
"Jeśli koniec świata rzeczywiście nastąpi, tutaj albo gdziekolwiek. Albo jeśli świat pokuśtyka ku przyszłości, dziesiątkowany skutkami


atomowego terroru o podłożu religijnym, nie zapominajmy, co było prawdziwym problemem: nauczyliśmy się wywoływać zagładę na skalę


masową, zanim uporaliśmy się z zaburzeniem neurologicznym, które każe nam tej zagłady pragnąć.
To wszystko. Dorośnij albo zgiń."
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@barytosz: Ale żeby dobra czy zła decyzja człowieka była zaburzeniem neurologicznym? Z takiego świata robi się wielka psychuszka, gdzie wszyscy obowiązkowo „przyjmują tabletki” na szczęśliwość i oświecenie jedynej słusznej prawdy!
  • Odpowiedz
@michalkosecki: z oryginalnością "oryginału" też są spore problemy. No ale ogólnie zdecydowanie się zgadzam że bez znajomości mniej lub bardziej źródłowych materiałów (przynajmniej w oryginalnym języku) ciężko mówić o szczegółowej interpretacji jakiegokolwiek tekstu literackiego.
  • Odpowiedz
Dlaczego ateiści muszą mnie tak w------ć i wszędzie i wszystkim p------ą o swoich poglądach, zamiast p-------ć o nich tylko wtedy, kiedy ktoś jest zainteresowany? Przez to ja (też ateista, ale np. z wierzącą kobietą z mocno wierzącej rodziny) wychodzę na jakiegoś p---------a. Zdałem sobie z tego sprawę ostatnio w przypadku popijawy ze znajomymi + ze znajomymi trochę dalszymi - jak jeden z nich, znany ze swoich długich wykładów o religii, zaczął mówić
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@spatsi: W Twoim rozumowaniu jest błąd polegający na przyjęciu niewłaściwych założeń. Jeśli nie wyobraża się Boga jako istotę o umyśle człowieka, to księga rodzaju (i cały stary testament) staje się świetną metaforą.

Jeśli Boga potraktujemy jako mechanizm/metaprawo, po prostu szeroko pojęte prawa natury, to wszystko wygląda inaczej.

Zjedzenie owocu z drzewa poznania dobra i zła jest symbolem ewolucji, przejścia człowieka od formy zwierzęcia do istoty rozumnej, która jednocześnie jest obdarzona
  • Odpowiedz
Mirki, macie może namiary na znalezisko, gdzie ktoś parę dni temu opowiadał, jaki światopogląd mają ateiści i co myślą o religiach? Wyszukiwarka nic na ten temat nie wypluwa ._.'

#religia #ateizm
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@rineo: Tak, ale generalnie chodziło mi o ukazanie czegoś, o czym ludzie dyskutowali w komentarzach, tj. o obchodzeniu przez ateistów wszelkich świąt/ceremonii związanych z religią w momencie, gdy ich rodzina jest wierząca (chciałem pokazać pewnej osobie, że jako ateista wcale nie jestem wyjątkiem w "poświęcaniu się" dla drugiej połówki i że nie wierzenie != brak tolerancji dla wiary).
  • Odpowiedz