• 1
Dostałem propozycję wyjazdu do Londynu. Ogólnie propozycja idealna, tylko zastanawiam jak właściwie żyje się w Londynie, pracując za minimalną? Miałbym szansę coś odłożyć? Priorytet na początek to spłata gospodarzy, niby mogę po czasie ale wolałbym szybciej niż później, no i zamieszkać gdzieś indziej. Ogólnie w Anglii już bywałem w wakacje (2 razy od czerwca do października) i mi się podobało, tylko to było w bardziej kameralnym miejscu na południu. Gdzie właściwe mógłbym
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Android
  • 1
@blinxdxb Możliwość świeżego startu, to jednak dobra propozycja. Jako, że zawaliłem edukację i nie mam żadnych przydatnych kursów nie liczę na inną pracę. Zostaje mi praca tu za minimalną, lub tam. Oczywiście mogę się jeszcze jakoś rozwijać, ale do tego trzeba motywacji którą moja rodzinka gasi dość skutecznie.
  • Odpowiedz
Mirki z #uk #anglia #szkocja #emigracja, wprowadziłem się z moim różowym paskiem do dwupokojowego mieszkania i mamy tutaj prąd na ładowany kluczyk. Tygodniowo kosztuje nas to średnio £30 i myślimy nad zmianą dostawcy. Na ten moment jest to Scottish Power. Jesteście w stanie polecić coś tańszego? Czy ktoś z was dokonywał już takiej zmiany? Jak to wygląda?
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@CCTVm8: chodzi mi o czas od złożenia podania? Czytam na forum i rożnie wlasnie to wyglada, niektórzy dostają po trzech miesiącach, a zdarzają sie osoby którym z winy urzędnika podanie odrzucono, musieli sie odwoływać i trwało to w sumie rok. Ale to chyba pojedyncze przypadki i wynikało to raz z powodu zmiany przepisów chyba w 2016 (obowiązek posiadania karty rezydenta) i dwa z powodu nieznajomości prawa przez urzędnika ktory mylił
  • Odpowiedz
Do kiedy i w jaki sposób dowiem się ile mi zwrócą (jeśli w ogóle) podatku? Rok podatkowy się chyba skończył już a na stronie HMRC po zalogowaniu nie mogłem znaleźć informacji. Jestem tu niecały rok więc może ktoś wyjaśni w jaki sposób się to odbywa?

PS Na HMRC zauważyłem też, że w ogóle nie ma nic wspomniane o moim pierwszym pracodawcy mimo, że płaciłem normalnie podatki i ubezpieczenie, jest jedynie drugi u
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jegertilbake: Pracodawca wylicza podatki tak, żeby nie zapłacić za dużo - jeśli nie byłeś na bezrobotnym i nie spadła Ci pensja, to nie ma zwrotu. Jeśli natomiast masz na myśli, że nie ma śladu po Twojej pracy w HMRC - to równie dobrze nie ma śladu po podatkach i pracodawca mógł to wziąć do kieszeni (czysto teoretycznie, prędzej chwilowy brak w systemie to jest).
  • Odpowiedz
Mam problem z sąsiadami w #uk. Mianowicie odkąd kupili sobie drugie auto, swojego starego sztrucla zaparkowali permanentnie przed moim domem (szeregowce, brak podjazdu) i jeżdżą "nowym". W-----a mnie to, stoi już tak od dwóch tygodni, i nawet nie mogę sobie auta odkurzyć czy np z zakupami muszę z---------ć 200 metrów. Nie kwapią się też ze sprzedażą tego sztrucla (żadnej kartki na nim nie ma, na Gumtree, ebay i autotrader
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@b2_spirit: Nic nie mozesz zrobic, bo maja do tego prawo i racje co do drogi publicznej. Jedyne co ja bym doradzil przed pojsciem na kompletnie bezsensowna wojenke to po prostu z nimi pogadac, czy mogliby go przeparkowac.
  • Odpowiedz
3 lata w tym kraju i wciąż nie mogę pojąć zamiłowania Anglików do tych pieprzonych dywanów.
Ja rozumiem sypialnia, salon-ok, nawet schody, chociaz odkurzanie tego to zło.
Ale kuchnia? ŁAZIENKA!? ( ͡° ʖ̯ ͡°)

#uk #anglia #dywany
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Dewss: bo tak sa wykanczane domy pod wynajem, najmniejszym kosztem, jak kupujesz dom mozesz wybrac czy chcesz plytki, panele czy wykladziny dywanowe. Kup swoje i bedziesz mial normalne podlogi.
  • Odpowiedz
myrmekochoria - John Henry Dearle, Róże i lilie (226.1 x 67.3 cm: jedwab, wełna) Angl...

źródło: comment_wZTzMZl8gXYxltwLLNpN5ORAqOdJdscl.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach