@bergero00 Wszystko się u mnie zaczęło od odkrycia stacji Brainfood na Spotify.
Jak mój umysł jest zaspamiony niechcianymi myślami (np. w trakcie przeziębienia nocą, albo ot tak przez frustrację, nie będę pisał o depresji bo się jej pozbyłem) to tego typu muzyka rozwiewa moje myśli, nawet na minimalnej głośności.
Lubię te wynalazki, jak nieoczywisty rytm perkusji. Dla mnie sama muzyka Aphex Twin nie wystarczy.
Korzystając z nieco luźniejszego weekendu, przeleciałem sobie dyskografię Traumprinza i jego aliasów. Zachęcały mnie do tego, z jednej strony, przychylne recenzje jego tegorocznych wydawnictw, z drugiej natomiast otoczka, która powstała wokół jego osoby. Nikt bowiem do końca nie wie, kto za tym projektem (projektami) się kryje, a na dodatek z reguły jest tak, że pewna doza tajemniczości wpływa pozytywnie na odbiór dźwięków z pogranicza techno/house.
Letnie miesiące, już od dobrych paru lat, zdecydowanie należą do rytmów mających korzenie w house'ie. Do dnia dzisiejszego mile wspominam eksplozję subgatunku z głębokością w nazwie, zwłaszcza debiut Blondes. O ile w następnych latach różnorakie pochodne dubstepów czy chillwave'ów przyjmowałem z rezerwą, tak teraz na pierwszy plan wybija się kościół, w którego założeniach jest to, żeby pozostać w szeroko rozumianym undergroundzie.
Zapewne zauważyliście, że mam dużą słabość do syntetycznych dźwięków. Ale równie chętnie lubię posłuchać ładnych melodii. Stąd też śmiało mogę powiedzieć, że taki projekt, jakim były Ptaki był pode mnie wręcz idealnie skrojony. Zapamiętałem ich głównie z dwóch wydawnictw - "Kaliny" i "Przelotu". Trzeba przyznać, że ten duet nieco odróżniał się swoim pomysłem na muzykę od reszty branży. Podstawą ich utworów były
Tym razem czas na EPkę. Yaeji wygląda jak typowa użytkowniczka tumblra, taka wiecie, trochę dziwna, trochę edgy, ale trzeba przyznać, że na muzyce klubowej zna się dobrze. Poza epką polecam też obczaić sobie jej set na Boiler Roomie - buja mocno i z chęcią zobaczyłabym ją na żywo.
Jak mój umysł jest zaspamiony niechcianymi myślami (np. w trakcie przeziębienia nocą, albo ot tak przez frustrację, nie będę pisał o depresji bo się jej pozbyłem)
to tego typu muzyka rozwiewa moje myśli, nawet na minimalnej głośności.
Lubię te wynalazki, jak nieoczywisty rytm perkusji.
Dla mnie sama muzyka Aphex Twin nie wystarczy.