Kolega z pracy właśnie przeżywa co jego syn nawywijał. Ostrzegał go przed tym aby tego nie robił a ten i tak na swoim postawił.
Mianowicie. Jego syn mając 1,5 promila rozbił swoje pierwsze auto, które miał od 2 tygodni. Na szczęście nikt nie ucierpiał w tym zdarzeniu. Jecha z kolegą (również nawalony) oraz drugim kolegą, który uciekł z auta po tym zdarzeniu.
Teraz kolega jak usłyszał ile











![Jestem ważna a policja nic nie wie... [ENG]](https://wykop.pl/cdn/c3397993/link_vOsXKK3lTfWOwIFohjMB2whi8NmhwekZ,w220h142.jpg)









Być może działa to tak, że ma prawo ją spłacić zanim żona wystawi swoją część na sprzedaż. To powinno być jasne już przed sprawą.
W takim wypadku sprzedaż połowy hotelu przez żonę chłopa byłaby bezprawna. Tak twierdzi chłop. Ciekawi mnie czy ma racje.