Dzisiaj mogłem wyjechać dopiero około południa więc zaatakowałem Przegibek z obu stron. Pogrzebałem trochę w ustawieniach roweru ale przedobrzyłem bo prawa noga pobolewa.
Przegibek wziąłem prawie z marszu. Udało mi się poprawić swoje czasy. W Międzybrodziu wskoczyłem na ciacho celem uzupełnienia cukru bo na podjeździe od Straconki było mi słabo. Po uzupełnieniu kalorii pojechałem w Wielką Puszcze. Lubię tam jeździć bo klimat, widoki i lekki podjazd bardzo mi



















Chciałem wyjechać z rana, ale pospałem ździebko i wyruszyłem około 11. Przez całą trasę grzało ładnie, zero chmur na niebie.
Krótkie podsumowanie:
- trzecie moje #100km w tym roku
źródło: comment_5izGOp3oH3jvJp6WkVn0jtWq26pBxEOb.jpg
Pobierz