Mikroblog

#fizjoterapia słyszał ktoś o metodzie zwanej integracja strukturalna? Wyświetliła mi się tego reklama na FB. Wygląda spoko. Opinie certyfikowanych specjalistów w Warszawie są zachęcające.
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#przegryw ja się zwalniam a matka już jakieś kontakty szuka i mi wysyła numery do jakis spermdytorow niech spada. mi się życie nie podoba
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#primemma Kazik nigdy się nie cofa ale z Alim cała walka na wstecznym była, rurom wcale nie jest takim underdogiem
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#wiara #schizofrenia

Dzisiaj sie lekko wystraszylem, bo zobaczylem 2 male cienie przelatujace za dnia w przestrzeni kolo mnie, ale tych swietlistych istot w nocy jest tyle, ze jestem spokojny.

Hmmm, moze nie potrzebnie pyskowalem JHWH?
Bo tak sie zezloscilem o tego Epsteina, a on juz pieknie tyle lat nie zyje.
KrokodylNilowy - #wiara #schizofrenia

Dzisiaj sie lekko wystraszylem, bo zobaczylem ...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Opuściliśmy gardy, opuścimy siebie nawzajem? patrz. Nie masz mnie. Ani ja was. Ani nic więcej nie wiem co jeszcze
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ostatnio trochę wypadłem z obiegu - będzie już z 5 lat, jak nie więcej - i teraz powoli nadrabiam zaległości. I tak się zastanawiam: co tu się właściwie stało, że chińskie bajki regularnie lądują w topce polecanych tytułów w ostatnich sezonach?

Pamiętam jeszcze czasy, gdy wychodziło m.in. Quanzhi Gaoshou i leciał na to solidny hejt - chociażby za język (ale tu muszę przyznać rację, chińskiego naprawdę ciężko się słucha xD). A teraz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#kiciochpyta #ksiazki

Dobra, może jak napiszę, to ktoś będzie kojarzył tytuł, bo totalnie nie mogę niczego znaleźć.
Otóż kiedyś jeszcze w podstawówce mieliśmy z kolegami fazę na straszenie - straszne książki, ale takie wiecie, książki które są pisane na poważnie o rzeczach, które rzekomo wydarzyły się naprawdę.
Wtedy oczywiście święcie w to wierzyliśmy, ale nie o tym.
Był rok nie wiem 2005-2006 i kolega w wielkim sekrecie pożyczył mi książkę właśnie w
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach