1. Dwa tygodnie temu zmał mój tato. Leżał w szpitalu na zapalenie płuc. Niecałe cztery tygodnie temu złapał sepsę i trafił na OIOM gdzie był pod respiratorem nieprzytomny już do końca. Widok którego do końca życia nie zapomnę i którego oglądania nie życzę nikomu...
Tata miałby jutro urodziny - 65. Wreszcie poszedłby na emeryturę której tak wyczekiwał. Teraz mam "na głowie" kwestie pogrzebu, kompletnie mnie to przerasta. Obawiam się że nie starczy mi pieniędzy na godny pochówek, generalnie najchętniej bym od tego uciekł gdzieś daleko, nie chcę nawet o tym wszystkim myśleć bo robi mi się niedobrze, źle... Nie zostawię jednak taty na pastwę losu, tego bym sobie chyba nie wybaczył. Tak samo jak nie mogę sobie wybaczyć tego, że ostatnio nie miałem dla niego czasu bo praca. Dowiedziałem się że biedaczek ostatnio był u sąsiada i pytał gdzie kupić coś na myszy bo mu się w kuchni zalęgli. Żalił się że się nie pojawiam w rodzinnym domu, że tylko dzwonię... Nie mogę sobie tego wybaczyć. Może gdybym był w domu, gdybym przyjeżdżał to zauważyłbym że coś ze zdrowiem u niego nie jest tak...
2.
źródło: comment_164115570781HYSFh5i9pUdPfG5YDxl7.jpg
Pobierz

















@Lilac: Fajna narracja na demotywację elektoratu anty-PiS.