@sicerto moja wina byla jak walnela w drzewo cofajac, bo ja zle auto zostawiłam. Raz walnela wjezdzajac o garazu, a raz w dom z pojazdu. W ogole pod sklepem potrafi walnac w jedyny slupek, ktory tam jest. A ma czujniki i kamerkę.
@zofialidia: LG SJ2 mam i polecam, subwoofer bezprzewodowy (no oczywiscie prócz zasilania) więc można go ciepnąć gdziekolwiek. U mnie stoi na lodówce ( ͡°͜ʖ͡°) No i jak chce się połączyć, to sam się wybudza, czyli w zasadzie można go postawić i o nim zapomnieć. Gra całkiem fajnie imho
@Defined martwi mnie to bo to byla fajna, branzowa grupa, z wieloma poradami, dokumentami itp, ale od epidemii chyba im sie nudzi i wstawiaja takie rzeczy, ze glowa mała
Taka prawda, nikt nie widział, ze tak bedzie. Mogla 3 miesiące temu zdecydować się na kupno jakiegos lepszego sprzetu/remont w ramach inwestycji z myślą, ze zwiększy tym obroty, a tu psikus.
Mieszkancy Nowego Jorku nie radzą sobie w kwarantannie. Wielu nie umie sobie nic ugotować w domu. Problemem jest też pranie, bo mało kto ma w mieszkaniu pralkę.
Mirki co ja mam począć. Nade mną wynajmuje mieszkanie 4 osobowa rodzina. Dzieci biegaja non stop. Skacza, krzyczą, ryczą, stukają, rzucają rzeczami. Czesto przez 2 godziny bez przerwy. Potem w miare cisza i znowu. Tak jest dzien w dzien, w godzinach 8-22, czesto ryczą i biegaja jeszcze po 22. Ostatnio dzieci wyjechaly z mama i zostal sam ojciec z psem. To my tez mieslismy wakacje, bylo slychac tylko normalne uzyktkowanie, moglam obejrzec
@kiszczak wszystko ma swoje granice, od rana jak slucham tego non stop to sie wkurzam ale nie jest tak zle jak wieczorem. Wlaczam film albo czytam ale serio nie a sie skupic. Na poczatku myslalam, ze sie przyzwyczaje, ale sie nie da. Rozumiem wszystko, mam duzo cierpliwosci, ale momentami mam dosc. A oni sa chamscy i opryskliwi jak zwroce uwage. Pamietam jak bylo z moim bratem jak byl maly, byl straszny,
@zofialidia: najpierw rozmowa z dzielnicowym. Gdy nie pomoze, skladasz donos na MOPS, ze w twoim domniemaniu dzieci maja zle warunki bytowe, czy sa bite, gdyz niepokoisz sie slyszanymi zza sciany krzykami. Wspominasz, ze czesto tluka sie u nich butelki. Idziesz do spoldzielni i skladasz skarge pisemna na mieszkancow. Rzeczy które wymienilas podchodza pod zaklocanie spokoju. Mamy XXI wiek i sa rozne srodki od wychowawczych po farmaceutyczne czy budowlane, by nie
Syndrom fryzjeraJuż za parę tygodni (jeśli nic się nie zmieni) będziemy świadkami spektakularnego upadku finansów publicznych. Wszystko przez model gospodarczy Polski. Poniższy wykres pokazuje ile małe i mikrofirmy wypracowują pkb. Wykres jest zdaje się z 2017 roku – ale tu niewiele się...
@mmrado jestem kosmetyczka mam działalność, teraz ja moge isc do pracy, a klient do mnie nie, bo teoretycznie nie jest to mu niezbedne. Btw w ciagu tych 2 tygodni przy zachowaniu wszelkich mozliwych zasad higieny miałam tylko 2 klientki. Normalnie mam ok 10 tygodniowo, pracujac max 4h dziennie. Klienci się boja wychodzić. Nie ma zarobku w branży w ogole. We fryzjerstwie podobnie.
@zofialidia no kto mnie minusuje, bo piszę prawde? Salon mam zamkniety jak duzo kosmetyczek, nie przez wirusa, a przez brak klientów. Rząd nic nam nie zakazal, nakazal, sa tylko zalecenia. Nie wiad mo co robić.
@mmrado zaufanie? Moje klientki mi ufają. Ale jest jasny zakaz wychodzenia z domu. Przed tym zakazem jeszcze dzwonily nowe klientki zeby sie zapisywac, ale po nim każda odwołała. Co calkowicie rozumiem. Denerwuje mnie niepewnosc, brak jasnych instrukcji.
@seryks sa zalecenie utrzymania odleglosci minimum 1,5m, to niemozliwe. Restauracje maja jasno określone jak maja pracowac, tego samego oczekiwałam po usługach.
@eragonn14 teoretycznie jest to do zrealizowania, ale musialabym zainwestowac w nowy sprzet, a nie daje mi to pewnosci, ze klientki będą chetne. Dodatkowo glaszac sie z takimi uslugami nie moge, bo kosmetyczki, ktore to robia są publicznie linczowane za prace w czasie epidemii i narazanie wszystkich.
@finchharold moi rodzice maja fryzjera i pracuje 1 ma zmianie zamiast 3 i jakos to ciągną. Mowie jak jest u mnie. Moja koleznak tez normalnie ma po 40 - 50 klientek tygodniowo, w tym tygodniu 5.
@finchharold moi rodzice maja fryzjera i pracuje 1 ma zmianie zamiast 3 i jakos to ciągną. Mowie jak jest u mnie. Moja koleznak tez normalnie ma po 40 - 50 klientek tygodniowo, w tym tygodniu 5.
@finchharold moi rodzice maja fryzjera i pracuje 1 ma zmianie zamiast 3 i jakos to ciągną. Mowie jak jest u mnie. Moja koleznak tez normalnie ma po 40 - 50 klientek tygodniowo, w tym tygodniu 5.
@finchharold dokładnie, juz to robia, widzę że zamawiaja sobie rzeczy do manicure, pedicure, na szczescie ja bardziej branza zabiegowa. Ciezko sobie samemu zrobic mezoterapie, albo dokleic rzęsy. Mąż tez raczej tego nie zrobi.
@finchharold no właśnie w tym problem. Ale tak samo jest w branzy imprezowej. Moja kolezanka prowadzi firme animacyjna i jest tragedia. Tak samo fotografowie, florystki ogrodnicy itp. Nikt nie wie na czym stoi.
@finchharold jest to jakies wyjscie, ale ile osob z tego korzysta, ile zleceń na imprezy i w ogole przepadlo? Znajoma z firma animacyjna, ma oszczednosci na miesiąc, zatrudnia duzo osob, kosztow stalych ma ponad 30k. Dodaje na fb zabawy dla dzieci itp, prosi kontrahentow o przesuwanie terminow, a nie calkowita rezygnacje. Mowila, ze jak wejdzie jej jeden przelew od duzej firmy to przezyje do kwietnia teoretycznie, jesli nie to koniec. Ja
@Freya663 dzieki, tez tak uwazam, odwolywane sa komunie ale kiedys je zrobia, przyjda wakacje skonczy sie to, ludzie beda jezdzic, babki wychodzic, zawsze to jest najlepszy okres dla nas. @finchharold nasza branza jest specyficzna, sama mam klientki niezamozne, które przychodza regularnie, ale jak same mowia, wolą niedojesc niż z tego zrezygnowac. Ja zawsze cos znajde, nawet w mieszkaniu wstawie fotel i będę robic oglaszajac sie ulotkami na osiedlu. A mysle,
@Sdfghjkl nie wiem czy zauwazylas, nie mam oretensji o klientek, rozumiem je, mam pretensje do rzadu, sanepidu, bo nie ma zadnych nakazow, zakazow, instrukcji co robic, jak robic, czy robic
@Sdfghjkl jesli wolny rynek i sama mam decydowac o wszystkim, czy biore ryzyko, ze ktos u mnie zachoruje czy nie, to niech zus bedzie dobrowolny, dochodowy do likwidacji itp
Kto mnie pocieszy w czasach zarazy dobrym słowem? Juz wariuje, prowadze biznes i teoretycznie utrzymam go bez przychodów ale kurde jak tak żyć, niebieski bedzie musiał mnie utrzymywać, bo nie bede mieć na życie. Kiedy to sie realnie skończy? Obawiam sie potwornie. Czy teraz to rzucic w cholere? Wypowiedzieć lokal, zawiesic działalność?
Nie wiadomo tez jak z pracą u niebieskiego. On jest bardzo pracowity wuec jakby co zaczepi sie gdziekolwiek, ja zresztą też... ale ta niepewność mnie zabija
@NickciN mam nadzieję. Prakrycznie jakbym nawet miala przez ten miesiąc ze 2-3 dobre klientki to byłabym spokojna. Ale rząd pozwala mi chodzic laskawie do pracy, a klientkom do mnie juz nie. Umieram z nerwow. Masakra.
Nie mogą pracować zdalnie, gdyż gonią ich terminy zapłaty podatków i złożenia rocznych raportów. Przedsiębiorcy są bezradni i już teraz nie wiedzą, skąd wziąć pieniądze na opłacenie ZUS-u czy przelewy do skarbówki.