Coś się rusza "Czwartek, 16:01 (24 godzina niedostępności) Niedługo minie doba, od kiedy wraz z dostawcą problematycznej usługi staramy się zapobiec skutkom awarii. To jedna z najdłuższych niedostępności w naszej historii. Staramy się ruszyć przed końcem dzisiejszych notowań. Trzymajcie kciuki."
Bardzo profesjonalne podejście #ing ...Makler miał działać od 8:00, tymczasem moje pieniądze rozpłynęły się w powietrzu, jakby nigdy nic i muszę polegać na zdawkowych komunikatach. Nie mogę nawet czuwać nad transakcjami. Cool, zamówienie akcji na ipo pewnie przejdzie mi koło nosa. Zajebiście. Gdzie jest księga skarg i zażaleń? #jprdl
ma ktos jakies sprawdzone sposoby na stres? nie wiem np. zimna woda czy jakies zabawki antystresowe... mam za duzo stresu co przeklada sie na zdrowie fizyczne i psychiczne. i czy jest jakis sposob na obnizenie kortyzolu w organizmie? (oprocz medytacji bo stosuje) #stres #zdrowie
@JuhNya: nie, najchetniej normalsa na którego mogę liczyć (i vice versa). Po prostu nie mam szczęścia do mężczyzn! Nie chcą zakładać rodziny, czy que pasa.
Cały rok czekałam, żeby dowiedzieć się, która pszczoła zrobiła to przepiękne gniazdo. Pytałam na różnych forach. Na Hymenopterists Forum otrzymałam komentarze: „Nie mam pojęcia, ale poczułem się głodny”, „To musi być meksykańska pszczoła samotnica rodzaju Taco” :)) I tak gniazdo zostało ochrzczone mianem „gniazda burrito”, ale nadal nie wiedziałam, jaki gatunek je tak pięknie przyozdobił.
W komentarzach, jak zawsze, robię skrót, więc jeżeli ktoś chce przeczytać cały artykuł i nie chce moich
@zipp: Jak nie włazić co chwilę na kursy giełdowe, help, uzależnienie motzno. Mały portfel, tylko na 16K i wciąż na minusie na ten moment (po odliczeniu podatków i prowizji). #gielda #zielonyszczypiorek
Mała dygresja. Kiedy byłam w muzeum w Yad Vashem - Czesława Kwoka nie była podpisana jako polskie dziecko, kiedy zaczęłam o tym głośno mówić, przyszła pracownica muzeum i mnie upomniała. Widział to jeden starszy pan, na wózku, który mnie zrozumiał, bo porozumiewawczo skinął głową i się uśmiechnął. Nie wiem, czy ktoś miał podobne "przygody", ale najwięcej o polskości mówią tam eksponaty, w dokumentach polskie nazwiska, etc.
@nalej_mi_zupy: jest praktycznie przy samym wejściu do muzeum. Mnie tylko zadziwia, że nie ma wolności narracji :) poczułam się niczym na Białorusi, gdzie nagle wychodzi cichociemny i upomina przewodnika. Nie da się rozpoznać ilu jest Polaków uhonorowanych tym drzewkiem bez obejścia wszystkich dla uzyskania skali. Dla mnie to jedno z najmniej wyważonych muzeów, język polski był tam źle widziany/słyszany. Co mnie osobiście mega zdziwiło i poczułam się chyba pierwszy raz
#sanatoriummilosci