Czyli krótka historia(przestroga) o tym jak nie zabierać się za mechanikę i tuning. Według pokrzywdzonego silnik po remoncie z mocą 121 KM po magicznych przeróbkach znachora motoryzacji ma 113 KM, panewy stukają, cieknie woda - CYRK W komentarzach użytkownicy wymieniają inne fuszery tego youtubera.
@wonsztibijski: Kwestia, jak się do tego podchodzi. Można wysrywać kasę, na coś, co nie będzie miało kompletnie żadnego sensu, a "wyglądało" (nie hejtuję stensów), albo podejść do tego od strony użytecznej i robić to, co serio coś da.
Honda, a w szczególności Civic jest tak popularnym autem, że wszystko można znaleźć za grosze - i nie chodzi o części OEM. Po prostu niektórzy mają zapędy do przerostu formy nad treścią
@Lorenzo_von_Matterhorn: Tak, i pierwsza lepsza bolączka z MR2 będzie równała się z ładnymi kwotami na fakturkach. Toyota MR2, to samochód dla osoby, która ma kasę, bo dobrych zamiennych części tuningowych za bardzo nie uświadczysz w Europie. Jeżeli już, to sprowadzanie z Wielkiej Brytanii lub ciągnięcie przez ocean z USA, gdzie te auta mają dobre zaplecze :)
No kurde, zakochałem się. (ʘ‿ʘ) Toyota MR2 AW11 - napęd na tył, silnik przed tylną osią, niecała tona masy (rozkład 45-55), podnoszone lampy i ta stylistyka lat '80. :D Ładny egzemplarz można dostać za kilkanaście tysięcy. #carboners #samochody
Posiadam. Polecam oraz nie polecam. Jeżeli masz pieniążki na utrzymanie, to warto. Jeżeli nie, a tym bardziej nie potrafisz samemu zrobić części zamiennych do tego samochodu (nie mówię o silniku itp.), to radzę się w to nie pchać.
Wrażenia z jazdy są duże, ale łatwo swoje marzenia zniszczyć. To auto daje Ci większa nauczkę za złą jazdę niż jakiekolwiek inne.
Kiedy pytaniem w temacie rozprawki jest: Czym dla człowieka może być wolność?, a Ty doszedłeś do konkluzji, że prawdziwa wolność nie istnieje. IQ 200 ( ͡°͜ʖ͡°) #matura
Kurde różowa dzisiaj wylosowała miejsce wokół 4 chłopaków z jakiś innych klas (niby mówiła, że ze sportowej), mam nadzieję, że jutro będzie siedziała pośród dziewczyn a nie jakiś fagasów. A ona jeszcze się z tego cieszy, żeby mnie tym wkurzyć.
Jak mam to rozumieć? Zostawić to bez echa? Czy powiedzieć, żeby się skupiła na maturze a nie.
Mam nadzieję, że jutro będą bardziej zaglądali w kartę zadań niż na moją różową.