W sumie trochę nudzi mi się w #pracbaza , a gdzieś tam w trakcie rozmowy w biurze wyszedł temat, całek i ich przydatności w życiu codziennym.
Przypomniała mi się pewna historia, nawet nie moja a moich rodziców, a nuż bohaterowie tej historii mają tu konto.
Sytuacja miała miejsce dobre parę lat temu na wakacjach które moi rodzice postanowili spędzić w Chorwacji. Jechali samochodem i gdzieś tam się chcieli odpocząć, więc
@kiszczak: Mam nadzieję że moderacja nie pokaże hipokryzji i tu też polecą bany oraz zawiadomienia do prokuratury za upublicznianie czyjegoś wizerunku i działanie na czyjąś szkodę jak to było podczas afery euroweek.
Udzielam korkow z matmy i napisałem SMS do MAMY mojego ucznia czy mam przychodzic we wtorek, czyli w dzień którym zawsze się odbywały korepetycje. Po czym dostaje takiego smsa XDDDD
@jakkenibarbinaimprezewpadli: Bohaterem filmu krótkometrażowego jest pan Andrzej, który denerwuje się, że ktoś zniszczył mu pojazd, pyta zgromadzonych, czy aby na pewno widzą to, co uczynili. Po chwili, wyraźnie zirytowany, pan Andrzej zapytuje się po raz wtóry, kto był operatorem wyżej wspomnianego wehikułu.
Szybko okazuje się, że zarządcą maszyny był nikt inny, tylko sam chorąży.
Pan Andrzej wścieka się, że szoferem może być tylko ta persona, którą uprzednio wyznaczył, i wyraźnie
Ostatni konflikt zbrojny Liechtensteinu miał miejsce w 1866 roku. Liechtenstein swoją 80 osobową armią najechał Włochy. Powrócili do kraju z 81 osobową armią, ponieważ jeden Włoch się z nimi zaprzyjaźnił ( ͡°͜ʖ͡°)
@Rozbojnik_Alibaba @Paula_pi ale trochę #informacjanieprawdziwa ( ͡°ʖ̯͡°) nie najechali nikogo, tylko bronili swojo-auatriackiej granicy. A dodatkowy kolega to prawdopodobnie austryjak który tylko z nimi szedł kawałek wspólna drogą jak wracali do domu.
Kilka dni temu kuzyn poprosił żebyśmy ugotowali solnik na Wigilię, a że jestem fanem kreskówek Grubasa to się zgodziłem. No i wczoraj już po kolacji proszę drugiego kuzyna o jakiś mały garnek i dał mi taki z jakaś sadzą (:D), nalałem wody i gotuję. Ciocia stała obok i pyta co ja robię to mówię, że gotuję wodę na solnik i że to taka tradycja, mama przyszła
Przypomniała mi się pewna historia, nawet nie moja a moich rodziców, a nuż bohaterowie tej historii mają tu konto.
Sytuacja miała miejsce dobre parę lat temu na wakacjach które moi rodzice postanowili spędzić w Chorwacji.
Jechali samochodem i gdzieś tam się chcieli odpocząć, więc