Ostatni urlop mi uświadomił jedną rzecz - nie chce pracować na etacie... Nie chce słuchać o nowych sposobach oceny pracowniczej, nie chce ciągłych zmian w procesach...
Chce pracować na siebie, chce mieć hajs jak z---------m i nie mieć hajsu, jak nie pracuje. Chce rozwijać coś swojego, bez KPI, bez ocen rocznych, dez diversity...
@sliti666: powodzenia, ostatnio miałam te same przemyślenia. Od nowego roku mam w planach totalne wyjście ze swojej strefy komfortu i rozkręcenie własnego biznesu.
@lysyzlombardu ok 4 lata temu aplikowałam na dumnie brzmiące stanowisko "asystentka projektantki" (z zakresu obowiązków to raczej sprzedawca w sklepie internetowym z ubogim asortymentem rzeczy z jedwabiu). Miałam doświadczenie w sprzedaży bezpośredniej i trochę na allegro. Koleś mnie maglował godzinę przez telefon, a to był tylko jeden z 3 etapów rekrutacji. Jakieś pytania z kosmosu, koleś się spuszczał jaka to wspaniała firma i że szukają kogoś kto poczuje flow. Potem go
@wfyokyga mam flashbacko składania paxa z lustrzanymi drzwiami. Pół dnia składania, wszystko pięknie, ostatnia strona instrukcji, a tam coś w stylu "teraz zdemontuj drzwi żeby założyć jakiś mały dzynks". Na szczęście działa bez tego ( ͡º͜ʖ͡º)
@Atreyu we Wrocławiu tym razem było mniej ludzi niż zazwyczaj (zawsze jestem w pierwszy dzień, max 2h od otwarcia), dopiero jak wychodziłam koło 13 to zaczęli sie zbierać, pewnie pogoda też trochę swoje zrobiła. Roślin było sporo i w całkiem niezłym stanie, większość ofc te co zawsze, ale kilka ciekawych nowości też się pojawiło.
Filodendron puszcza nowego liścia 乁(♥ʖ̯♥)ㄏ Według najnowszych obliczeń będzie to największy dotychczasowy liść, ciut wienkszy od poprzedniego ( ͡°͜ʖ͡°) #rosliny Chciałem je jakoś ogarnąć ale niechce mi się #rosliny
@RicoElectrico u moich to raczej tylko usunięcie kamienia, ale pewnie za samą narkozę się sowicie płaci. No to przy dwóch się robi całkiem niezła sumka ( ͡°ʖ̯͡°)
✨️ Obserwuj #mirkoanonim Mirki, proszę was o poradę albo pomoc. Różowa idzie we wtorek do psychologa, ale zastanawiam się jak mogę jej pomóc i doradzić dodatkowo. Generalnie problem jest taki, że codziennie stresuje się pracą. Przyjeżdżam do niej co tydzień bo mieszka w innym mieście, ale i tak ciągle się stresuje i potrafi z rana nawet płakać ze stresu ze względu na pracę, a ona nawet nie jest dobrze płatna. Zawód
@mirko_anonim byłam w takiej samej sytuacji i bałam się dać wypo, że nie znajdę szybko innej pracy. I generalnie niestety rozwiązanie jest tylko jedno- zmiana pracy. U mnie akurat pomogło wsparcie od chłopa, zapewnił że razem zrobimy wszystko żebym coś znalazła, a w ostateczności damy radę z jego pensji. Jak się okazało moje obawy były zbędne, bo w dniu dania wypo dostałam tel z nowej pracy. Jeżeli nie jest wybredna to
Ludzie weźcie mi doradźcie bo waham sie już z rok i nie moge się zdecydować.....
Czy warto wydać pieprzone 3000zł na takiego robota sprzątającego? Mega mi sie kurzy w mieszkaniu i nie chce mi sie co 2 dni odkurzać takim dużym.. ale znowu jak pomsyle ze ten bedzie 3h sprzatal i pod nogami sie pałętał a tamtym w 10 min odkurze cale mieszkanie to nie wiem. I do tego kupa hajsu.. kurdebele
@stary_grat wiadomo, że klasycznego odkurzania/mycia nie zastąpi, ale jako szybkie puszczenie 1x dziennie jest spoko, zwłaszcza że możesz puścić jak nie ma cię w domu. Przy dwóch kotach jest ok jako dodatkowa pomoc przy sprzątaniu.
Scrollując insta wyskoczył mi filmik na którym młoda (nie wiem ile ma lat dokładnie) dziewczyna mówi o tym, że w wieku ~26 lat raczej nie zdecyduje się na dziecko, bo nie będzie miała stabilności finansowej aby zapewnić dziecku byt na poziomie. Sekcja komentarzy oczywiście nie zawiodła. Masakra. #rozowepaski #niebieskiepaski #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow
@smk666 a faktycznie, takiego nie zauważyłam ( ͡º͜ʖ͡º) @Mirrabolo po pierwsze złe, patrząc na samą kulturę wypowiedzi, ale wiadomo jak to w internecie. Ktoś może się zgadzać, ktoś nie, ale wycieczki personalne mocno nie na miejscu. A argument, że laska boi się że nie da rady finansowo z dzieckiem chyba nie jest taki odklejony od rzeczywistości.
Mój syn właśnie został zawieszony w prawach ucznia i szczerze, nie mogę uwierzyć w powód. Podobno przyłapali go na 'praktykowaniu nekromancji' - chciałbym, żeby to był żart. Szkoła wpadła w panikę, kiedy odkryli, że robił jakieś małe 'rytuały' podczas przerw. On i jego koledzy czytali jakąś księgę zaklęć, którą znaleźli w internecie. Potem próbowali 'przywrócić do życia' klasowego chomika, który zmarł w zeszłym miesiącu. Jasne było trochę dziwnie widzieć to kółko, które
@nadzorca_polek_i_polakow przypomniało mi się jak w podstawówce wygrałam w jakimś konkursie książkę, coś a'la encyklopedia po świecie Harrego Pottera. Wtedy była mega faza na to. Uwielbiałam ją czytać, miała fajne ryciny i takie tam. Jak moja nauczycielka od angielskiego ją zobaczyła to zabroniła mi przynosić ją do szkoły. Lat minęło kilkanaście, nie wyrosłam na psychopatkę ani satanistkę ( ͡º͜ʖ͡º) ! Tylko mam konto na wykopie
@a5f5c1 jako osoba ze sprzedaży uważam, że marketing, ale umiejętnie poprowadzony. Mam rynki gdzie są działania marketingowe i tam, gdzie nie ma żadnych i jest przepaść. Ale zazwyczaj najpierw w marketing trzeba zainwestować, a rezultaty przyjdą z czasem.
3/4 Wrocławia nagle pojechało do Magnolii. Coś za darmo tam rozdają czy co? Wyjazd z parkingu zajął mi dokładnie 27 minut. I tak, wiem że ten korek ja też robiłem, ale nigdy nie widziałem tam tak zawalonego parkingu nawet przed świętami. #wroclaw
@xyz_xyz pamiętam te epulsowie kluby, tworzyło się grafiki swego czasu (ʘ‿ʘ) ale w dolnośląskim to nie było znane, ja dowiedziałam się od znajomych z lubuskiego. Ja pamiętam jeszcze boom na blogi i czaterie różnego rodzaju.
Ty jak kartą się płaci i pytają czy drukować potwierdzenie, to ono i tak się drukuje jak powiesz że nie trzeba? To po co pytają? Czy to co się drukuje to co innego?
@qew12 sprzedawcy pytają, bo muszą (jak pracowałam z 8lat temu w sklepie to nie dało się wydrukować kopii jak już kliknąłeś "nie"), a to co się drukuje to dla sprzedawcy. Jak na koniec zmiany było manko na kartach to się sprawdzało gdzie, wydruk po wydruku, żeby potem wyrównać na kasie
Ile czasu dziennie bawicie się ze swoim? Mój mnie doprowadza do szału miałdoleniem do póki z nim nie spędzę minimum 30 min dziennie. To nadal za mało bo jeszcze będzie jęczał, ale po 5 - 10 minutach da sobie spokój. Przed wzięciem kota z bidula na forach widziałem informacje ze trzeba zapewnić mu rozrywkę ale przeważnie 15-30 min wystarczy. Ten gnojek jak był mały to chciał się bawić cały dzień, miał mnóstwo
@enderosc przez rok miałam jednego kota na mieszkaniu (kotkę) i mimo zabaw widziałam jak z czasem chodzi smutna, miałczy, wtedy wzięłam drugiego kota (mały kocur). Też na 50m2. W ciągu dnia ganiają się, czasem wzajemnie denerwują, czasem liżą, ale widzę jaka jest różnica. Kuwety mam dwie, ale myślę że i do jednej by robiły, kwestia tego żeby zawsze było sprzątnięte. Kasy na karmę/żwirek dużo więcej nie idzie, bo zamawia się większe
Ostatni urlop mi uświadomił jedną rzecz - nie chce pracować na etacie... Nie chce słuchać o nowych sposobach oceny pracowniczej, nie chce ciągłych zmian w procesach...
Chce pracować na siebie, chce mieć hajs jak z---------m i nie mieć hajsu, jak nie pracuje. Chce rozwijać coś swojego, bez KPI, bez ocen rocznych, dez diversity...
Kolejne lata będe właśnie temu poświęcał