@Andy_Rosenbaum: J----a szuja i pijawka ktory ciagnela druta za nagrywki z popularnymi youtuberami. Gdy osiagnal swoj cel, zaczal ich wyzywac i mowic, ze jest lepszy od nich, wyruchal Stuu ktorego byl "przyjacielem". Ogolnie to r----------l caly projekt Stuu a sam Stuu skonczyl w szpitalu bo siadla mu psycha.
Zasady: Masz odpowiedzi, zgadnij jakie jest pytanie. Odpowiedzi wulgarne, powtarzające się w kółko, będą usuwane i nie brane pod uwagę. W piątki powyższa zasada jest wyłączona. Jeżeli do godz. 18:00 nie pojawią się prawidłowe pytania, zostanie dodana dodatkowa plansza z większą ilością odpowiedzi.
Ja kiedyś zrobiłem tindera z normalnymi zdjęciami i złapałem może z 7 par i 20 like w dzień. Dam sobie rękę uciąć, że dynamiczne zdjęcia z wakacji i z samochodem dały by mi znacznie więcej polubień...
@PaprykarzXL: Hahaha no co ty, przecież nasz wykopowy płatek śniegu nie lubi takiego lansu na zdjęcia z wakacji i samochodu! Tylko ze właśnie inne 90% lubi wbrew p---------u różowych i miałbyś po 50 par
@idzpanstont: bardzo szanuję takie małe sukcesy, a możliwość chwalenia się nimi uznaję za zdrowy objaw emocjonalnej dojrzałości - w przeciwieństwie do polackiego charkania na takie zdrowe objawy, jakie zaprezentowały tutejsze nosacze
Ja jestem z Lubelszczyzny, najlepsze jest to że przez całe setki lat te ziemie leżały w samym sercu Polski, były kręgosłupem polskości. A dzisiaj jakiś niedouczony czereśniak z dziewiczym wąsikiem z wykopu Ci napisze żeby te ziemie oddać Białorusi bo coś tam. To tak jakby 11 letni syn powiedział że wypieprzy ojca z domu bo ten mu nie kupił klocków lego. ( ͡º͜ʖ͡º)
Tak bardzo chciał zapomnieć, że każda para młoda dostawała to w prezencie. Hitler trzepał na tym olbrzymią kasę na prawach autorskich. A zobowiązanych do zakupu było wielu. Nikt tego nie czytał. Jedyną osobą z wierchuszki NSDAP, która przeczytała całość to Alfred Rosenberg Ciekawostka, w zasadzie na rynku antykwarycznym ciężko trafić na Neon Kampf bez jakiejś dedykacji. Dawano to w prezentach. Mało kto kupował dla siebie. Widziałem trochę egzemplarzy i zawsze z dedykacją.
Komentarz usunięty przez autora