341933,82 - 12,77 = 341921,05
Dzisiejszy bieg trzech kopców. Plan minimum to było 5:30/km, bardzo cieszyłbym się z 1:10, a skończyłem w 1:08:35, czyli ze średnią 5:17/km. Zważywszy, że biegam wyłącznie po płaskim, jestem mega zadowolony z wyniku. Ale podbieg w lasku mnie dosłownie zabił, plus było tak ciasno że chwilowo musiałem przejść do marszu. Wpadła za to garminowa życiówka na km, magiczne 4:32 XD
Tutaj podziękowania dla Pana @enron, który dał
Dzisiejszy bieg trzech kopców. Plan minimum to było 5:30/km, bardzo cieszyłbym się z 1:10, a skończyłem w 1:08:35, czyli ze średnią 5:17/km. Zważywszy, że biegam wyłącznie po płaskim, jestem mega zadowolony z wyniku. Ale podbieg w lasku mnie dosłownie zabił, plus było tak ciasno że chwilowo musiałem przejść do marszu. Wpadła za to garminowa życiówka na km, magiczne 4:32 XD
Tutaj podziękowania dla Pana @enron, który dał






miały być rytmy na odmułę, niby z początku leciało się lekko po 5:45, ale po 3 km zamiast mniej czuć nogi (bo niby się dogrzały(, to czułem coraz bardziej i stwierdziłem, że nie ma co - i tak już nic nie poprawię przed połówką, więc jak przesunę trening o jeden dzień, to tragedii nie będzie. jednak kopce pobiegłem dość mocno i czuję, ale nie ma co marudzić, jutro