elo biegowe świry, chciałbym coś pobiegać końcem sierpnia/we wrześniu/październiku. niby Marzanny nie odwołali, ale jakoś tego nie widzę, dzieje się coś kameralnego w okolicach #krakow? preferowałbym dystans od dyszki do połówki, ale rozważę wszystko :D
wczorajsze rytmy 15x(200/200) - dość ciężko się biegło, ale w sumie wszystkie równiutko w tempie 4:00/km, więc spoko
i dzisiejsze wybieganie - wybrałem się na wycieczkę na kopce i wreszcie pobiegać po lasku wolskim. wyszło 300m w górę, więc jak dla mnie super wynik. trochę asfaltu, szutru, trochę błota - generalnie bardzo fajnie, będę robił tę trasę co jakiś czas. nogi strasznie ciężkie po wczoraj - już
@timeless jak chodzi Tobie tylko o czyszczenie z zewnątrz,to buta wypchaj jakimś małym ręcznikiem, pod kran w wannie i mydłem jakaś szczotką. Dla podglądu szczotka, której ja czasami używam.
@timeless: wodą ciepłą lej od ŚRODKA to syf wyjdzie z siatki na zewnątrz. A pralkę znoszą spoko, 30C na 30min bez obaw. Tylko włóż z nimi coś do bębna, jakieś szmaty czy stary ręcznik. No i bez proszkow, tylko mydło czy coś
Pierwszy raz można powiedzieć, ze aura zimowa. Strasznie wiało, padał śnieg wiec było ślisko, ale w planie było na dzisiaj 15x(200/200) i pomimo średnich warunków udało się wszystkie rytmy zrobić poniżej 51 s
Dzisiaj wreszcie coś bardziej żwawego, bo wplotłem 5 km tempa maratońskiego. Wyszło mniej więcej po 4:55, w sumie bez większych trudności, wiec jestem zadowolony, choć po tętnie był to raczej bardziej próg :D
Znowu ruszyłem na bulwary, tym razem jeden most dalej. Jako ze jeszcze wdrażam się po kontuzji, to wyszedł z tego taki trochę żwawszy BS, ślą urozmaicenia wszystkie podbiegi biegałem tak na 80%. Generalnie jestem zadowolony, miłej soboty mirasy i miraski, czas na śniadanie :D
Dzisiaj wreszcie po dwóch miesiącach wybiegłem na bulwary. Bardzo spokojny BS z szybsza końcówka, wyszłaby dyszka, ale zapomniałem odpauzowac po przejściu przez pasy
Dzisiaj 8x200/200, przed tym 7 km rozgrzewki i kilometr schłodzenia po. Tętno już powoli wraca do normy, bo udało się biegać po 6:05 przy 150 uderzeniach. Do końca tygodnia myśle, ze wrócę poniżej 6:00. Miłego poniedziałku!
Ale dzisiaj zajebista pogoda była! Martwi mnie tylko, ze znowu lekko czuję staw skokowy, dzisiaj porządnie go rozgrzałem i rozciagnalem po treningu i oby przeszło, muszę pamiętać żeby więcej nad nim pracować
#bieganie