Lubię kupować przyprawy z firmy Kania bo mi się nie kojarzy z taką wielką korporacją typu Winiary czy Knorr tylko z takim chłopem Henrykiem Kania co gospodarstwo rolne ma pod miastem powiatowym i zobaczył że takie mieszanki przepisów ludzie kupują to też ze swoją Grażką weszli w biznes. Nie wiem ile ten obraz się zgadza z rzeczywistością ale takie właśnie mam wyobrażenie

bArrek












