Wpis z mikrobloga

Lubię kupować przyprawy z firmy Kania bo mi się nie kojarzy z taką wielką korporacją typu Winiary czy Knorr tylko z takim chłopem Henrykiem Kania co gospodarstwo rolne ma pod miastem powiatowym i zobaczył że takie mieszanki przepisów ludzie kupują to też ze swoją Grażką weszli w biznes. Nie wiem ile ten obraz się zgadza z rzeczywistością ale takie właśnie mam wyobrażenie
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@vieniasn: a nie wiem czy mam musiałbym sprawdzić ale ja nie kupuje przyprawy typu pieprz czy papryka tylko już gotowe takie co się miesza z wodą i wlewa na patelnie
  • Odpowiedz
@bArrek Henryk Kania to nie od przypraw tylko od wędlin. Ojciec Henryk nie żyje a młody też Henryk ob cenie w areszcie domowym w Argentynie. Czeka na list żelazny żeby wrócić do Polski. 28.10 ma być rozprawa w tej sprawie. Dziękuję że pomogłem
  • Odpowiedz