@marko2: teraz mak to mam wrażenie od czasu COVIDu to srogo odleciał z cenami XD jakby wiadomka że wszystko idzie do góry ale to miało być szybkie i tanie żarcie, w podobnej cenie zjem sobie znacznie większy ramen, pizzę czy inne żarcie.
Nie znaczy że raz na ruski rok fajnie też tam pójść i coś zjeść
Polactwo nie zasługuje na to żeby mieć dobre rzeczy. Odnowią im elewację kamienicy to zasrają ją napisami "J---Ć SEBOLA", "PDW K---O" itp. Zrobią im trawnik to zaśmiecą i zasrają psami. Zrobią im przystanek, ławki, cokolwiek to rozbiją i poniszczą. Polactwo powinno mieszkać w gettach gdzie mieliby jedną fabrykę smrodu i swoje osrane osiedla. Tam mogliby niszczyć wszystko do woli, z dala od oczu normalnych ludzi, bo takie małpy z pogardą do dobra
@Blackhorn: nie żebym wychwalał zachód jako ten idealny, ale fakt jest taki, że w Polsce jest dziwna mania smrodzenia, niszczenia byle być tylko pierwszym i pomazgrolić świeżo wyremontowany przystanek czy kamienicę przez jakiegoś patusa. Później jet płacz, że miasto nic nie robi i nie dba, bo budynki są nieremontowane, a wystarczyłoby złapać uwalić ręce przy samej dupie to drugi może by pomyślał czy warto.
W 1972 roku francuski geolog i speleolog Michel Siffre przeprowadził jedno z najbardziej ekstremalnych badań nad ludzką percepcją czasu. Eksperyment miał miejsce w stanie Teksas, w głębokiej jaskini położonej 130 metrów pod ziemią. Siffre postanowił całkowicie odizolować się od świata zewnętrznego na ponad sześć miesięcy. Jego celem było zbadanie, jak ludzki organizm funkcjonuje bez dostępu do światła słonecznego, zegarów oraz kontaktu z innymi ludźmi. Wszystko po to, by zrozumieć, w jaki sposób
@PierwszyPuchacz: zastanawia mnie późniejszy powrót na powierzchnię, słońce i kontakt z ludźmi. Czy to też tak trwało kilka miesięcy, żeby organizm się przystosował do poprzednich warunków czy to była raczej kwestia wyszedł, zobaczył słońce, kilka dni „jet lagu” i normalność?
Jak wyjechać na wolontariat za granicą ze zwierzętami?
Marzysz o wyjeździe za granicę, który będzie nie tylko przygodą, ale też realną pomocą dla potrzebujących zwierząt? Wolontariat w zagranicznych ośrodkach opieki to wyjątkowa okazja, by połączyć pasję do zwierząt z chęcią niesienia pomocy. To jednak nie jest typowa praca z futrzakami. Zanim spakujesz walizki, przygotuj się na to, że obok uroczych chwil z podopiecznymi, czeka cię również ciężka i często brudna praca.
@durtu-treeman: podziwiam że są osoby które chcą się angażować w wolontariat i jeszcze za niego płacić kasę idącą w tysiącach. Jakby traci wtedy całą ideę wolontariatu jako bezpłatnej pomocy i faktycznej chęci pomocy XD
Przecież pomagać zwierzakom można w najbliższym schronisku ale no wiadomo wtedy nie będzie zdjęcia na insta ze słoniem czy innym żółwiem
✨️ Obserwuj #mirkoanonim Nie znoszę pracy zdalnej. Chciałbym hybrydę, a nawet na on-site bym się zgodził w ostateczności . Przecież w pracy zdalnej, jeżeli jesteście z różnych części Polski czy Świata to tak na prawdę jesteście sobie obcy i każdy w każdego ma wyebane. Te relacje są takie sztuczne, tak słabe jak kartka papieru, znikoma empatia i wysoki egoizm. Przecież gdybyście tych ludzi spotykali w realu, spędzali razem chodziać minimum czasu
✨️ Obserwuj #mirkoanonim Chcieliśmy obejrzeć dom. Jak zwykle oferta przez biuro nieruchomości, więc na starcie podpisana umowa i oczywiście prowizja od obu stron. Dom nam się spodobał i chcieliśmy go kupić. Niestety negocjacje prowadzone przez biuro były nieskuteczne (tak w skrócie chcieliśmy niższą cenę ze względu na kilka usterek, na które nam zwrócił uwagę specjalista od odbiorów lokali, którego ściągnęliśmy na oględziny). A właściciele (podobno) nie chcieli zejść poniżej jakiejś tam
@mirko_anonim: ej a tak z ciekawości jak to wygląda w ogóle? Skoro dom jest wystawiony bezpośrednio to skąd pośrednik będzie wiedział że to wy kupiliście a nie ktoś inny? Jakby przecież to brzmi absurdalnie głupio a przecież sprzedający (o ile nie ma też umowy z pośrednikiem) nie musi chyba informować pośrednika komu sprzedał sam dom? XD
✨️ Obserwuj #mirkoanonim Witam szanowne grono Mirków, czy w #korpo #lodz wypłata około 6000 brutto, bez wcześniejszego korpo doświadczenia, bez wyższego, mocny angielski, jako pierwsza umowa o #praca (lvl 32, wcześniej zarobki tylko u/zlecenie, na gębę lub w internecie (gry/krypto)) to jako tako, czy raczej liść na ryj?
#grindr dali mi bana bo niby za młodo wyglądałem i nie moge teraz nawet zalogować się na drugie konto czy zrobić nowego :( Miał juz ktoś coś takiego, coś polecacie zrobić? Długo trwa taki ban? Czy lepiej się odwołać i zrobić weryfikacje wieku z dowodem? Jeśli tak, to też długo się czeka na rozpatrzenie?
Robił ktoś korekcję nosa w Czechach? Jakieś polecenia u kogo robić, lub może w Polsce w rozsądnej cenie tzn. do 15 tysięcy #operacjeplastyczne #korektanosa
@nieocenzurowany88: mnie zastanawia kto tam tak często kupuje, że im się opłaca je trzymać. Przecież one nie upadają, a cenowo nijak nie przyciągają, żeby robić tam codzienne zakupy XD
Nie wiem czy się czepiam czy szczególnie w #lodz procedura składania wniosku o wydanie dowodu osobistego ( prawa jazdy i innych dokumentów pewnie też ) jest patologiczna. Można teoretycznie złożyć wniosek elektronicznie ale w sumie nic to nie daje, oprócz tego że nie trzeba mieć fizycznej fotografii ze sobą. Złożony elektroniczny wniosek trzeba i tak iść i potwierdzić w urzędzie.
@BloodDeath94: no trochę się czepiasz. Osobiście umawianie wizyt na tę zaletę, że idziesz i nie stoisz w kolejce niewiadomo ile i po co. Składasz co masz złożyć i wychodzisz.
Z tego co wiem, kiedyś przyjmowali osoby spoza listy, ale tylko wtedy kiedy nie było nikogo umówionego na daną godzinę, więc jak ktoś lubi stać i czekać to jego wybór.
Z potwierdzaniem dowodu czy coś takiego, nie chodziło, że kilka late
@stefanf: @Karton_bez_szkla dzięki wielkie Mirki, już dostałem od innego użytkownika kod, także jak coś to niech inni potrzebujący wykorzystają i dadzą znać :)
Oglądam "Cmentarzysko" na Netflix i tak mnie naszło spróbować tureckiej herbaty w tych małych szklaneczkach ( ͡°͜ʖ͡°) Czy jest w Łodzi jakaś knajpa albo buda z kebabem, gdzie prawdziwi Turcy serwują taki trunek?
@ivbefre: w większości kebabów prowadzonych przez Turków, kiedyś takie coś dostaliśmy w tej budzie na wprost urzędu miasta. Wspomniany Mangal pewnie też będzie miał
"Zainteresowania to będzie dyskoteki, chłopaki i ogólnie takie takie, ale w miarę to nauka mnie najbardziej kręci"
źródło: Zdjęcie z biblioteki
PobierzNie znaczy że raz na ruski rok fajnie też tam pójść i coś zjeść