Wyobraźcie sobie, że idziecie o kina na film o Formule 1 gdzie walczy ze sobą zachodząca i wschodząca gwiazda tego sportu. Akcja toczy się przez cały sezon na kilkupunktowe przewagi, jest kilka nieprawdopodobnych zwrotów akcji, a do tego każdy z głównych bohaterów ma swojego giermka, który dopełnia historię najważniejszych postaci. Wszystko ma się rozstrzygnąć w ostatnim wyścigu, rozbudzone nadzieje, ale chwilę po starcie wiesz, że już jest po wszystkim. Pomimo heroicznych prób,
sixty-five
















