Po ogromnej stracie MMR-a postanowiłem wprowadzić program systematycznej progresji. Założenia:
- nie gram na tilcie. Przegrywam - przerwa. - muszę wpić +25 mmr dziennie. Lub ew. wyrównać na 0. - cel: 100 MMR-a w tydzień w górę. - cel do końca 2017: 5200 MMR (czyli mam margines błędu spory!)
Dobra, to od razu, żeby skorzystać z Waszej wiedzy, żeby się zmobilizować oraz żeby mieć to czarno na białym.
Cele treningowe do końca roku versus czym teraz ćwiczę. Trenuję od listopada 2016 roku. Robię głównie 5x5 (wyjątek to martwy ciąg, na który robię większą piramidę od 100kg do 170/180
Moje ostatnie okrycie na siłowni. Paski do martwego ciągu są OK do ciężkich serii, ale nie są w porządku do rekordów. (Czyli w sumie potwierdzone informacje z sieci). Przy paskach ciało jest w mniejszym stresie i maksy wchodzą gorzej. Zamiast pasków chwyt mieszany i pewnie +5/10 kg.
@sinbad_: Zależy, ja bym tak nie uogólniał. Wystarczy mocniej ścisnąć pasek i dłoń żeby w podobnym stopniu aktywować układ nerwowy. Są również osoby które maksy robią zamkiem. Chwyt mieszany daje jednak większe ryzyko i nie mówię tu o zerwanym bicepsie, ale przy sporej powtarzalności problemem strukturalnym w obrębie łopatek.