Pracę w firmie X, w której miałbym realną szansę rozwoju, dobrze płatne stanowisko, pracę kreatywną pon-pt, mobilną, ALE: znajduje się aż 30 km od mojego miejsca zamieszkania, musiałbym dojeżdżać pociągiem/tramwajem codziennie około 75 minut, stanowisko specjalisty (praca stacjonarna)
Pracę w firmie Y, do której mam około 20 minut pieszo, pon-pt, z dobrymi zarobkami ALE polegającą na dłubaniu tabelek w Excelu, trochę kreatywna przy opracowywaniu kampanii marketingowych, i nie
@Iudex @yazir @Tytanowy_Lucjan @kuraku Zapomniałem powiedzieć, że praca w X (do której mam dalej) to jest mala firma z młodą ekipą, mam tam znajomego który dosc szybko awansuje i jest premiowany za zaangażowanie, a Y (gdzie blizej) to korporacja i tutaj nie wiem jak z możliwością awansu, ale sam fakt ze dojazdy mniej uciążliwe.
Hej Mirki z #lodz. Co to do cholery jeszcze robi w centrum miasta w parku Poniatowskiego ? Za każdym razem jak jestem na spacerze w parku zastanawiam się czy nasze lokalne władze są ślepe czy dalej w naszym mieście panuje duża sympatia do czerwonoarmistów ?
@qesq: To cmentarz, chodzi o szczątki więc fizycznie owszem, nie jest to dużo roboty. Wykopać, przenieść i tyle. Ale problem jest bardziej skomplikowany, bo ruszanie szczątek jest średnio postrzegane przez zapisy KK więc po polskiej stronie jest podobna niechęć jak ze strony Rosjan. Gdzie leży problem? Nikt nie chce mieć na bakier z KK ( ͡°͜ʖ͡°). Przeszkadza Ci to? Idźmy na walkę z kościołem,
@Cykuzio: @StdPtr @A330 Z marketingowego punktu widzenia jest to jak najbardziej poprawna odpowiedź. Klienta nielojalnego (grożącego odejściem) i niezadowolonego z usług nie warto zatrzymywać na siłę, bo to generuje dodatkowe koszty w makroskali. Jeżeli klient sam chce zrezygnować z usług to droga wolna ¯\(ツ)/¯.
@dr-proktor: No może być. Można go próbować zatrzymać na silę, co raczej widzi się w jakichś mikroprzedsiębiorstwach. Ale to rzadko kiedy przynosi zmianę
Zostałem okradziony przed chwilą w tramwaju. Miałem płaską, prostokątną przesyłkę i nie chcąc zajmować nią w tramwaju dodatkowego fotela położyłem na tych płaskich, specjalnie do tego przeznaczonych miejscach. Wybrałem sobie miejsce siedzące tyłem do niej w myśl zasady "cudze, nie ruszaj". Nie była ona dla mnie na tyle wartościowa by przy niej koczować. Poza tym chciałem sprawdzić kondycję dzisiejszej kultury w transporcie zbiorowym. I... zostałem okradziony. Wstaje na swoim przystanku, chcę wysiąść
Pracę w firmie X, w której miałbym realną szansę rozwoju, dobrze płatne stanowisko, pracę kreatywną pon-pt, mobilną, ALE: znajduje się aż 30 km od mojego miejsca zamieszkania, musiałbym dojeżdżać pociągiem/tramwajem codziennie około 75 minut, stanowisko specjalisty (praca stacjonarna)
Pracę w firmie Y, do której mam około 20 minut pieszo, pon-pt, z dobrymi zarobkami ALE polegającą na dłubaniu tabelek w Excelu, trochę kreatywna przy opracowywaniu kampanii marketingowych, i nie
co wybrać?