Sezon 4 nie zawodzi. Chociaż jest zauważalnie słabszy od poprzedniego. Może przez powielanie niektórych schematów z serii poprzednich (można na to przymknąć oko, nie można być ciągle genialnym), może przez przewidywalność plot-twistów, może przez brak “efektu wow” częstego poprzedniego. Solidna porcja noworocznej rozrywki, jak zwykle świetnie zrealizowana, mimo kameralnych settings.
Krótko o odcinkach (co większe spoilery w spoilerach): 1) USS Callister – pewnie nieprzypadkowo wybrany na otwarcie sezonu. Wciąga od pierwszej minuty, intryguje (Czy na pewno dobrze kliknąłem, wybierając odcinek?), stawia pytania, łaskocze kompas moralny, zderza filmowe światy. Przy okazji mrugając okiem do “Interstellar”. Można mu nawet wybaczyć celowe pastiszowe przerysowanie i ewidentne fabularne
@Dutch: jednym z większych atutów Black Museum (który bynajmniej nie jest moim ulubionym odcinkiem) jest pokazanie sporej liczby gadżetów z poprzednich odcinków - z jednej strony easter eggi dla fanów, z drugiej sugestia, że, (być może, bo wcale nie na pewno) mamy do czynienia z uniwersum wspólnym dla przynajmniej części odcinków.
@piotreek88: @like_a_sailor: trochę tego nie rozumiem, zgadzam się, że można mniej lub bardziej lubić dany odcinek, ale nawet najgorszy jest na wyższym poziomie niż większość podobnych produkcji filmowych i serialowych i nie zasługuje na tak niską ocenę. 3/10 dałbym gównianej amerykańskiej komedii romantycznej, a nie gorszemu, ale nadal niezłemu odcinkowi BM.
a mi się Metalhead podobał. Nie jest najlepszy z całego sezonu ale oglądało się bardzo przyjemnie. Taka odskocznia od tych ryjących baniak historii, a i tak ten odcinek trzyma w napięciu. Wizualnie i dźwiękowo super - widać, że to tymi elementami ten odcinek miał błyszczeć i wyszło bardzo fajnie. Zaleciało trochę Tarantino ( ͡°͜ʖ͡°)
@RezolutnyPasikonik: zgoda, zresztą 4 sezon to moim zdaniem więcej eksperymentów z formą i stylistyką gatunkową. w Metalhead mamy proste, surowe thrillerowe mięcho bez zaskakującego odkrywania drugiego dna fabuły, a do tego genialne zdjęcia, które subiektywnie kojarzą mi się z fotografiami Antona Corbijna. ot, taki pomysł na nieco inną konstrukcję odcinka przy zachowaniu spójności z tematyką całego serialu. ocenianie go negatywnie to moim zdaniem kompletny brak zrozumienia, że ten serial ma
Jak co roku beka z ludzi, którzy słuchają 'Trójkowy Top Wszech Czasów' czyli ranking utworów anglojęzycznych oraz koniecznie rockowych, bo przecież inne gatunki muzyczne nie istnieją. xD Co tam Mozart, Beethoven, jazz, muzyka instrumentalna, czy filmowa bo liczą się tylko brytyjskie przyśpiewki rockowe. Jakby to się nazywało 'Rockowy Top Wszech Czasów z UK i USA' to bym to zrozumiał, ale skoro udają ranking najlepszych utworów ever to jest to po prostu żenujące.
Jak co roku beka z ludzi, którzy słuchają 'Trójkowy Top Wszech Czasów'
@Scorbix16: ja mam chyba większą bekę z ludzi, którzy mają bekę lub ból bo ktoś słucha takiej czy innej muzyki. Top to ulubione przeboje muzyki popularnej. przeboje - dlatego nie będzie tam Zappy czy Milesa, muzyki popularnej - dlatego nie będzie Mozarta. zgadzam się, że nazwa tej audycji jest nieprecyzyjna. zgadzam się, że większość numerów to wyświechtane gnioty
Nie rozumiem tej #!$%@? mody na oznaczanie się pod różnymi postami. Dla mnie jest to rak w czystej postaci i nic mnie tak nie drażni jak to głupie oznaczanie xD
Murki muszę się pochwalić prezentem mikołajkowym od żony - oto mój kalendarz adwentowy - 24 browary xD 1 piwerko dziennie, ale jako że dzisiaj 6/12 to mam trochę do nadrobienia xD Nie ma to jak najebunda w imię ducha świąt xD #chwalesie #piwo #mikolajki
- Anglik, romantyzm - główny przedstawiciel angielskiego romantyzmu, obok Turnera - w przeciwieństwie do swojego niemal-rówieśnika całe życie spędził w Anglii malując lokalne pejzaże
@Lord6Infamous: wszystko się zgadza, prawidłowa logika, za to postawienie sprawy w ten sposób to manipulacja. tak naprawdę opcja nr 1. to "masz prawo wyboru", a opcja nr 2 to "nie masz prawa wyboru", więc komentarze do obu wersji są jak najbardziej logiczne, bo tylko w drugim przypadku jest ograniczenie decydowania o własnym ciele, stąd oburzona reakcja. co innego, gdyby opcja nr 1 brzmiała "musisz dokonać aborcji", wtedy do obu mogłaby
@pietryna123: @layla__: na poddaszu mam ściany północną i południową na 1,20 m i w żadnym "skosie" nie ma straty miejsca, bo w każdym z pomieszczeń pod "skosem" jest coś, co nie potrzebuje wysokiego sufitu: np. zlew w kuchni (bezpośrednio pod oknem dachowym - polecam), wanna (też bezpośrednio pod oknem dachowym - też polecam :), kanapa, łóżko itd. oczywiście można było pociągnąć ściany wyżej, ale przy niewielkim domu bryła
#belfer a jeśli Halucyna też jest policyjną wtyka? Bo niby dlaczego odrazu nie sprzedała Eweliny tylko pomogła jej uciec? No i to zdjęcie jej z Zawadzkim które wyplynelo
@PanG: wcale niewykluczone. gdy w którymś z poprzednich odcinków zgarnęli ją na mieście do samochodu, haker do kogoś dzwonił i przekazał tę informację. albo działają na własną rękę. rola tych dwojga w całej akcji jest niejednoznaczna.
Witam witam #idym, #epapierosy, #liquidy Znowu długo się nie odzywałem, a tak nie może być :) Nowa dostawa baz przyszła, już niedługo aromaty jf zostaną uzupełnione i dojdzie kilka(naście) nowych smaków (⌐͡■͜ʖ͡■) Z tej okazji wrzucam wykop10 x 3 i wykop20 x1 ( ͡°͜ʖ͡°)ノ⌐■-■
Pamiętacie czaty Tlenowe? Kurcze, początki internetów, dzieci neostrady ;) Oczywiście się tam siedziało godzinami i gadało o niczym. Tam też był podział na kolorowych, czarni - wiadomo, zwykli userzy, zieloni moderatorzy, czerwoni to opiekunowie pokojów, a fioletowi to administratorzy. Kiedyś ktoś wymyślił, że odpowiednio dobierając znaki w niku można wpłynąć na jego kolor, ile było zabawy jak się z "fioletowego" nika pisało xD Wszyscy byli tacy uprzejmi i grzeczni nagle xD Ehhh,
@xandra: to już czasy nowożytne, a jeszcze przed neostradą, za czasów numeru dostępowego 0202122 był czat, kto wie czy nie pierwszy taki w ogóle, o przypałowej dziś nazwie "Wirtualna Kawiarenka". [edit] teraz doczytałem, że to rzeczywiście był pierwszy czat (1997), stworzony przez raczkującą wówczas WP. a konto mailowe miało się wtedy na kki.net.pl...
Sezon 4 nie zawodzi. Chociaż jest zauważalnie słabszy od poprzedniego. Może przez powielanie niektórych schematów z serii poprzednich (można na to przymknąć oko, nie można być ciągle genialnym), może przez przewidywalność plot-twistów, może przez brak “efektu wow” częstego poprzedniego. Solidna porcja noworocznej rozrywki, jak zwykle świetnie zrealizowana, mimo kameralnych settings.
Krótko o odcinkach (co większe spoilery w spoilerach):
1) USS Callister – pewnie nieprzypadkowo wybrany na otwarcie sezonu. Wciąga od pierwszej minuty, intryguje (Czy na pewno dobrze kliknąłem, wybierając odcinek?), stawia pytania, łaskocze kompas moralny, zderza filmowe światy. Przy okazji mrugając okiem do “Interstellar”. Można mu nawet wybaczyć celowe pastiszowe przerysowanie i ewidentne fabularne
źródło: comment_8cgxJ6CQyQUkHhJmKN49U5Pqf1SUKyov.jpg
Pobierz