Tak się zastanawiam po co żyję i przypomina mi się ten obraz własnego pokoju z łazienką i kuchnią, takiego 3m na 2m; wystarczyłby, tylko żeby był w normalnej okolicy, z normalnymi ludzmi np. Japonia. Tak! Takie Tokio żebym nie bał się wyjść do sklepu, żeby nikt mnie nie wytykał palcem, żeby nikt się nie gapił, żebym nie był dziwakiem.
Eh fajnie sobie tak czasem pomarzyć, szkoda że marzenia się nie spełniają.