Mam fobię społeczną, która się pogarsza z wiekiem. Wynika pewnie z jakichś uwarunkowań genetycznych i braków w umiejętnościach społecznych. Trudno ehhh, i tak prowadzę w miarę odizolowane od społeczeństwa życie, tylko w pracy mam kontakt z ludźmi i to mnie stresuje, a czasami mam nawet ataki paniki, strasznego lęku ehhhhh #przegryw
Jutro może kupię zapas alkoholu. Wiem że do niczego dobrego to nie prowadzi i nawet nie daje ulgi, ale nie wiem już co mam robić z tym gigantycznym stresem #przegryw
Próbowałem jakieś leki i substancje żeby przynieść sobie trochę ulgi w cierpieniu, ale wiem już, że nie tędy droga. A-----l nie daje ulgi, pogłębia tylko smutek. Pregabalina chwilowo usuwa powierzchownie lęk, ale w głowie dalej siedzi cała ta siermięga. P-------y są dla mnie zbyt śmierdzące i nie dają żadnej ulgi, ale chyba rozumiem ludzi uzależnionych i współczuję im. Brałem też ssri, ale nic pozytywnego nie dały i spowodowały bardzo nieprzyjemne skutki uboczne.
Jestem bardzo samotny i moje życie jest wypełnione cierpieniem fizycznym jak i psychicznym. Fizycznie odczuwam przewlekłe bóle, których nie dało się wyleczyć żadnymi rehabilitacjami, ale to i tak jest nic w porównaniu z tym co siedzi mi w głowie.
Jak co wieczór - błagam nieistniejące byty o łaskę śmierci we śnie #przegryw #depresja
Z mojego doświadczenia to jest tak, że kiedy życie cię już strasznie dociśnie, masz myśli przerużne i już po prostu nie ogarniasz tego wszystkiego, a stres wywala poza skalę, to dzieje się wtedy przeważnie coś, co sprawia, że jest jeszcze gorzej. W takich sytuacjach przeważnie zaczynam się szaleńczo śmiać jak jakiś joker #przegryw
Uważacie, że mamy wolną wolę? Ja już mocno myślę, że nie. Człowiek tylko reaguje na bodźce i tyle. Cała reszta to iluzja. Kto ma cierpieć, będzie cierpiał. #przegryw
@samotcel: Być może. Ale chyba jednak lepiej dla psychiki jest wtedy, gdy się myśli, że mamy wolną wolę. A nie myślenie "na nic nie mam wpływu" i siedzenie i wegetowanie xD
Jutro już wtorek, więc proszę pamiętać żeby obciąć paznokcie, żeby do weekendu zdążyły się zregenerować i żeby spędzić weekend z przyjemnymi paznokciami #przegryw
Założyłem znowu konto na wypoku, bo chociaż ten tag tutaj jest i można coś popisać bez jakiejś presji. Chciałbym umrzeć w nocy jak co wieczór, ale nie będzie mi to dane. To tylko zwykła pasywna ideacja suicydalna, tak na prawdę w głębi duszy chciałbym żyć, gdyby tylko było trochę lepi.
Odczuwam taką dogłębną samotność. Wiążę się to też z silnym stresem, na który wraz z wiekiem jestem coraz mniej odporny. Dzisiaj to już w ogóle tak ciężko, że płakać się chciało #przegryw #depresja
#przegryw