@kubsle: Ja miałem kiedyś babkę, która używała sobie mnie na każdych wykładach jako prywatnego Master Projektor. Pewnego razu zachlałem pałę i smacznie spałem, aż tu nagle dzwoni telefon. Ona w związku z moim starostwem miała mój numer. "Halo, spóźni się pan? Chciałabym już zacząć wykład, a Pana nie ma" 150 osób na sali oglądało tę błazenadę. ;p
- Kochanie, pamiętasz że w sobotę jedziemy do mojej mamy? - Tak, ale niestety szef kazał mi przyjść do pracy. - Przecież ty masz własną działalność? - Tak, ale w pracy jestem strasznym dupkiem.
Trzeba przyznać, że realia pracy w Polsce powoli zmieniają się na lepsze. Przykładowo w obliczu upałów mój szef dba o to, aby pracę zaczynać wcześnie rano, a kończyć pod wieczór, dzięki czemu unika się chodzenia po mieście w najcieplejszych porach dnia.
Jakież to świetne uczucie kiedy można oglądać wzrost firmy z bliska!
Jeszcze 3 lata temu siedzieliśmy w bardzo małym budynku w Marcinowicach, gdzie "biuro" to były 2 biurka, stare płytki na podłodze, komputer z monitorem pamiętający pierwszą kadencję Kwaśniewskiego i jeden telefon. "Siedziba" była najstarszym budynkiem we wsi - poniemiecką piekarnią. Na strych, gdzie montowane były najmniejsze części dało się wyjść tylko po drabinie, co znacznie utrudniało przenoszenie większych i cięższych paczek z komponentami. Cały
Co oni na tym openerze to ja nawet nie. Wydaj milion cebulionów na bilet, oglądaj koncerty przez ekran swojego gównianego smarftona nagrywając filmiki których już nigdy nie obejrzysz.
Rozbijasz się samolotem na wyspie. Zapasy się kurczą coraz bardziej aż nie macie co jeść i musicie polować na dzikie świnie. Jecie najczęściej znalezione owoce, czy tam czasem ryby, bo świnie trudno upolować. Co jakiś czas znika jeden z was i nie wiecie co się dzieje. W takich warunkach wszyscy powinni chudnąc, ale jest jeden koleś, który jest ciągle gruby. A ludzie nadal znikają... #lost #seriale
Dobra Miraski tak jak obiecałem TU, a u mnie słowo droższe jest od z(io)ł[ot]a (do wyboru jak kto woli złoto czy zioło) (⌐͡■͜ʖ͡■). Chyba nigdy nikt nie zaproponował na Wykopie takiego rozdajo, a ja to zrobię dlatego, że w tę niedzielę wchodzę w wiek chrystusowy i dla odmiany to ja będę dawał prezenty. Już w przyszłym tygodniu ktoś z Was Miraski stanie się szczęśliwym posiadaczem drona
@AgonyEcstasy: po pierwsze to za ponad 3k, a po drugie, to jeszcze mialem w tylnej kieszeni telewizor 55 cali ultra hd, ale to się dopiero w domu później skapnąłem.
1. 7:00 rano 2. Wychodzisz z psem 3. Idziesz do warzywniaka po truskawki 4. Pies robi potrzebę, pakujesz w worek 5. Idziesz do kosza 6. Wracasz do domu
@ozjasztracz: Kiedyś ładna dziewczyna siadła obok mnie w autobusie - a ten był puściuteńki. Pomyślałem - przypadek ? - nie sądzę ! Nie odezwałem się (╯︵╰,)
Mój #rozowypasek chciał założyć sobie konto w mBanku, zapytał więc swojej siostry gdzie jest jakaś placówka. Siostra powiedziała jej, że na rogu ulicy Żeromskiego i Focha. #rozowypasek żeby się upewnić zadzwonił do koleżanki: "Tak, tak mBank jest na rogu Żeromskiego i Focha, wiem na pewno moja siostra tam pracowała."
Przychodzi do domu, no i pytam jej czy udało się założyć konto.
@serczi: Kiedyś stojąc w kolejce w banku niechcący byłem świadkiem takiej oto sytuacji. Dwa różowe (prawdopodobnie matka z córką) próbowały załatwić coś związanego z kredytem. Po ok 10 min rozmów i wbijania czegoś na klawiaturze, pracownica oznajmiła, iż nie może znaleźć klienta o takim imieniu i nazwisku (chodziło o córkę). Oczywiście hurr durr, jak to przecież konto długo, a kredyt spory. Po chwili namysłu pracownica poprosiła różowego o kartę płatniczą.
- NIE!
- Dlaczego?
- Bo to nie polskie święto!
- Ale mamoooo!
- Emma, Dżesika dajcie już spokój!