Mireczki. Dzisiaj w #podrugiejstroniebajora bedzie o jednej z moich ulubionych amerykanskich "instytucji" jaka jest "Diner" czyli tutejsza wersja "Baru Mlecznego".
Diner to miejsce gdzie stoluja sie przewaznie robotnicy lub pracownicy biurowi nizszego szczebla... czyli poprostu zwykli ludzie. To zdecydowanie nie jest knajpa do ktorej pojdziesz z dziweczyna na romantyczna kolacje... chociazby dlatego ze wiekszosc tych miejsc zamyka swe podwoje kolo 2-3 popoludniu... za to otwieraja czesto o 6 rano albo i wczesniej.
@Taco_Polaco: Brakuje mi czegos takiego w Polsce, sa co prawda bary mleczne, ale to nie ten sam klimat miejsca. bary mlecze kojarza mi się z typowa szkolną stołówką, a nie normalnym barem/namiastką restauracji. Szkoda, że u nas nie ma takiej barowej tradycji.
1. Kupiłem motocykl 2. Rzuciłem pracę 3. Sprzedałem wszystko co mogłem 4. Wypowiedziałem spoko stancję 5. Kupiłem namiot i śpiwór 6. Jadę na Sycylię 7. Za godzinę wyruszam <-- pic rel
Żebram o plusa na drogę, co by waha była tania i zakręty same się prostowały. Nie prowadzę żadnego gównobloga itd. Ale jak się najebię i złapię jakieś wifi to dam Wam znać że żyję.
AMBER PLUS Każdy chyba już zna zasady. 1. Plusujesz post 2. Plusujesz wszystkie komentarze 3. Dopisujesz swój komentarz 4. Reszta plusuje Twój komentarz
Ou jeah! W końcu magiczna bariera 10.000 została przekroczona. Bez kupowania lajków na aliexpress :) Tylko #tworczoscwlasna a nie żadne "pożyczanie" i brandowanie innych treści jak to robią pewne faceburaki :)
Zawiera treści NSFW
Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.