jutro jedziemy do rodziny, ciekawe czy też dam rade, pakowanie sie to było łuuuuuu i ta presja jeszcze potem w komputerze musiałem pogrzebać, bo z zasilaczem może być coś nie tak i tera kompiel jeszcze ehhh a bym pojechał ale jednak psycha nie daje odpocząć
do notatek że wczoraj i przedwczoraj i może przedprzedwczoraj porobiłem ćwiczenia
No tak to jest strup na czole kusił by zadrapać i tak się drapało i drapało przez tydzień aż czerwony placek się zrobił i rośnie i rośnie i nie ma śliwek na nim
może ja też bym se wyjechał na stałe gdzieś do tajlandii skoro tam można wynająć apartament jak w skytower z widokiem za 2600 zł, a co mnie tu niby trzyma w tym kraju
#qewnakwadracie Ostatnio był okres gorszy, był okres że coś robiłem jednak i to niezbyt mało. Czasem ćwiczenia, czasem obiady.
Problem z myśleniem o tym jest taki, że od razu moje oczekiwania rosną i mam w glowie, że muszę np poćwiczyć, ale to jedynie wysysa ze mnie energię jak o tym myślę. Wtedy jest tak, że myślę że codziennie odbębnić wszystkie czynności i najlepiej więcej i dłużej. W tych rzeczach akurat lepiej
jeszcze potem w komputerze musiałem pogrzebać, bo z zasilaczem może być coś nie tak
i tera kompiel jeszcze ehhh
a bym pojechał ale jednak psycha nie daje odpocząć
do notatek że wczoraj i przedwczoraj i może przedprzedwczoraj porobiłem ćwiczenia