Dobry wieczór :) Dzisiaj udało mi się na rowerku spędzić 11minut. Dosyć szybko. Miałem nadzieje że wytrzymam więcej, ale i tak to jest mój rekord ;p Dzień spędziłem, troche na graniu, troche na przeglądaniu cen komputerów. Uważam że zaczynam się coś orientować. Szkoda że czas na kupno pc jest najwyraźniej bardzo niesprzyjający Potem mieliśmy gościa, co troche mnie pomęczyło. Udało się przy nim wyjść do wc, a po tym jak mama zaprosiła,
@qew12: potem mama przyszła żeby powiedzieć że moge tort sobie ukroić, to wiedziałem że gość się mnie spodziewa i poszedłem po tort co było dużo łatwiejsze
@jezdzilemmercemipalilempopularne: nie wiem, tak sobie siedziałem i myślałem dlaczego to dla mnie takie trudne. Może jakieś traumy musiałby być. W końcu już się zacząłem pocić mocno przez to że się chciało siku i tak jakoś mnie naszło żeby iść.
Dzisiaj taki jakiś dzień. Coś tam poćwiczyłem, nie wiem czy moge tak czesto pompki bo mnie ręcę bolą i może co 3 dzien bede robił. Troche rowerka za to. Pomogłem troche przy gotowaniu makaronu. Muszę sam się ubiegać o pomaganie przy gotowaniu bo ojciec ciągle sam robi. Troche sie nastresowałem, bo chyba wirusa miałem, i to mnie zajęło na sporo czasu. Próbowałem skanować, zmieniać hasła. Troche popatrzyłem na komputery, a tak to
Ciężki dzień dzisiaj. Od razu jak się obudziłęm to byłem zmęczony, ale nie tylko psychicznie, też tak jakby fizycznie również zmęczony. Plan się nie nieco nie udały. Może miałem za duże oczekiwania. Nawet nie chciało się dużo przy komputerze siedzieć. W pewnym momencie założyłem swoje słuchawki z anc i faktycznie jakby mi dodawały energii. Potem zrobiłem 10 minut na rowerku, co dla mnie jest sporo. Próbowałem oglądać jakiś filmiki podczas jazdy ale mi się
Trochę to wszystko było dawno, więc już za dużo nie pamiętam. Było ciężko. Czasem gorzej, czasem lepiej. Czasem trudno wstać z łóżka, ale zawsze próbowałem się zmotywować. Próbowałem się zachęcić zmusisz do robienia czegoś w domu, pomagania rodzicom, co czasem sie się udawało Na początku próbowałem pomagać rodzicom w pewnej sprawie o której nie chce pisać, bo tyczy się innych osób. Ale potem sytuacja się zmieniła Następnie
@qew12: Zapomniałem napisać, że do tych ćwiczeń i rzeczy raczej nie zmuszam się jakoś bardzo. Tylko po prostu nie mam od siebie żadnych oczekiwań i chce coś zrobić tak od siebie, nie dlatego że od siebie tego wymagam. Jakoś u mnie to tak działa.
Dzisiaj pompki i plank się udał. Ubralem się. Do obiadu ugotowałem ryż. Trochę za dużo komputera. Poprzegladalem oferty komputerów i oferty pracy. Napisałem w końcu zaległy wpis na wykop. Jutro chciałbym wyjść z domu. Idę spać mam nadzieję że szybko zasnę. Spałem już koło 20 ale się obudzilem teraz przed 23.
Prysznic odbyty. 5 minuty rowerka, co dla mnie jest sporo ze względu na myśli podczas ćwiczeń. Próbowałem odejść od komputera, ale podskutkowało to przespaniem połowy dnia. Udało się nie jeść za dużo słodkiego. Wziąć prysznic. Trzeba pomyśleć o wyjściu z chałupy. Troche za dużo chce mi się spędzać czasu przed ekranem. No i nie wiem czemu tak trudno mi uzgodnić z ojcem wspólne gotowanie.
Jak tam, koliedzy, Wasza dyscyplina? Robicie coś, by zmienić Wasze marne życie, czy tylko zagłuszacie rzeczywistość alkoholem / youtubem / tiktokiem? #wychodzimyzprzegrywu #przegryw
Niestety dzisiaj kolejny dzień bez motywacji. Próbowałem ćwiczyć ale miałem bardzo mało siły. Przydało by się wyjść znowu z domu. Ograniczyć trochę internet. Ogarnąć jakieś pomaganie w domu. Posiedzieć z rodzicami. Niestety wzięło mnie spanie. Mam nadzieję że motywacja wróci aczkolwiek znowu nie widzę sensu niczego. Na plus przynajmniej nie zjadłem za dużo słodyczy. Pooglądałem oferty używanych komputerów i popisałem tam na olx. Może umowie się niedługo do psychiatry to trzeba będzie
Dzisiaj udało mi się na rowerku spędzić 11minut. Dosyć szybko. Miałem nadzieje że wytrzymam więcej, ale i tak to jest mój rekord ;p
Dzień spędziłem, troche na graniu, troche na przeglądaniu cen komputerów. Uważam że zaczynam się coś orientować. Szkoda że czas na kupno pc jest najwyraźniej bardzo niesprzyjający
Potem mieliśmy gościa, co troche mnie pomęczyło. Udało się przy nim wyjść do wc, a po tym jak mama zaprosiła,