Dzisiaj zmarł pacjent. Codziennie ktoś umiera. Ale dziś pierwszy raz towarzyszyłam w resuscytacji. Na moich oczach pacjent "złapał się za serce", dostał drgawek i zatrzymał się. Nagła śmierć sercowa. Reanimacja nieudała się. Trzymałam się dzielnie cały dzień. Teraz pękłam. To kolejne obciążenie psychiczne. Wiem, że to moja praca i takie jest życie. Ale każdy z nas personelu medycznego ma uczucia. I przeżywa to na swój sposób po pracy. Jesteśmy tylko ludźmi a

Nicy
via Android


























