#emigracja
#niepopularnaopinia
A ja tam lubię lato w UK. 20-25 stopni, lekki wiatr, stosunkowo mało słońca. Mogę iść przez miasto i nie być spoconym non stop.
Wg mnie idealnie.
#niepopularnaopinia
A ja tam lubię lato w UK. 20-25 stopni, lekki wiatr, stosunkowo mało słońca. Mogę iść przez miasto i nie być spoconym non stop.
Wg mnie idealnie.
































1. Po ponad siedmiu latach związku rozstałem się ze swoim #rozowypasek. Najpierw wspólny wyjazd na #emigracja okazał się niewypałem, a po powrocie do Polski ona znalazła dobrą ofertę w Holandii, a ja w UK. Mieliśmy się nie widzieć 6 miesięcy, a potem zacząć wspólne życie w Anglii. Drobiazg.
W dniu swoich urodzin odstawiłem ją na pociąg i do teraz pamiętam jej zapłakaną twarz ze spływającym po niej makijażem, a siebie samego z wielką gulą w gardle i myślą "chociaż ty się, #!$%@?, nie porycz".
Stopniowo zaczęliśmy się od siebie oddalać, pojawili się nowi znajomi i używki, ale uspokoiła mnie kupując bilety lotnicze na końcówkę kwietnia. Zajarałem się i zacząłem szukać dla nas mieszkanie, żeby nie kisić się w domach dzielonych z przypadkowymi ludźmi. Znalazłem całkiem tanio i w zajebistym standardzie, posłałem zdjęcia, różowy oszczany podnosi larum: "BIEREMY, KIERWA"! Przesyła mi małą część kwoty jaka była potrzebna na depozyt i inne duperele, przez co zmusza mnie do wyłożenia reszty ze swoich oszczędności, co czyni mnie całkowicie gołym. Dodatkowo zadłużam się u kumpla na 300 funtów, ale czego się nie robi dla kobiety swojego życia? Do teraz nie wiem, czemu miała tak mało siana po ponad 4-miesięcznym pobycie.
Koniec końców podpisuję umowę na rok, a na drugi dzień (!) dostaję od niej wiadomość, że jednak nie przyjedzie, bo nie jest pewna czy mnie kocha i tego typu duperele. Dwa dni wcześniej była pewna, słała smski, umówiła się z moją matką, że wpadnie na kawę jak tylko przyleci do Polski się przepakować. #logikarozowychpaskow