1. Nie rozmawiam przez telefon w komunikacji miejskiej. W ogóle. Nie ma sprawy, która nie mogłaby poczekać tych kilku chwil podróży. 2. W autobusach, czy innym tramwaju nie jem i nie piję. I nie mówię tutaj o kebsach, czy innych wonnych potrawach, tylko o jedzeniu i piciu w ogóle. Przecież nie umrę z głodu, cz pragnienia przez tę godzinę podróży 3. Jestem nałogowym palaczem, ale nigdy nie palę bezpośrednio przed wejściem do autobusu. Jest
@Krachu: za ustepowanie miejsca zawsze i wszędzie nie szanuję, bo nic mnie tak nie w-----a jak pan dżentelmen w tak zatłoczonym autobusie, że każde przekręcenie się to operacja licząca 5-6 osób, ale nie, on jest szarmancki kosztem innych, a tak po za tym z tym jedzeniem i rozmawianiem przez telefon szanuję i sam praktykuję tzn nie praktykuję, jeszcze bym dodał zdejmowanie plecaków i toreb z pleców, co powinno być podstawą,
@Krachu: Już nie bądź taki płatek śniegu. Większość ludzi tak ma, ale po prostu bardziej rzucają się w oczy ci nienormalni i tyle. Tak czy siak, propsuje.
@Atencyjny_Gerbil: Kiedyś mi pod maskę wlazły dwa szczury i usadowiły się koło akumulatora. Odpalam silnik, usmażyły się, jeden spadł na ziemię, później go znalazłem martwego na podjeździe i nie miałem pojęcia skąd się wziął. Skumałem dopiero kiedy ten drugi zaczął śmierdzieć pod maską. Mimo tego, że był martwy był w stanie iść z papierosem. Zdjęcie poglądowe poniżej. Proszę o wyrozumiałość, to było dawno, a ja byłem młody i głupi (
@Oskarek89: Wchodzi facet do sklepu spożywczego. Ekspedientka mówi: - Dzień dobry, w czym mogę pomóc? Co chciałby Pan kupić? - Spodnie - krzyczy facet. - Ale u nas nie ma takich rzeczy, to jest
@NapalInTheMorning: "A gdyby tu było przedszkole w przyszłości i wasz synek mały przechodził w przyszłości. A gdyby tu było nagle przedszkole w przyszłości wasz synek miały tędy przechodził w przyszłości, którego jeszcze nie macie, więc nie mówcie mi, że siedzi z tyłu!"
jadę zapełnionym tramwajem, zwolniłam miejsce matce z dzieckiem, mama sadza chłopczyka na krześle po czym chłopczyk: - mamo, siadaj mi na kolanach mama na to: - musiałabym trochę schudnąć bo połamałabym Ci nóżki na co chłopczyk ściął swoją mamę od góry do dołu i mówi: - NIE WIDAĆ ŻEBYŚ SIĘ STARAŁA
2. W autobusach, czy innym tramwaju nie jem i nie piję. I nie mówię tutaj o kebsach, czy innych wonnych potrawach, tylko o jedzeniu i piciu w ogóle. Przecież nie umrę z głodu, cz pragnienia przez tę godzinę podróży
3. Jestem nałogowym palaczem, ale nigdy nie palę bezpośrednio przed wejściem do autobusu. Jest