@v1lk: @beconase: akurat prawda. Chłopak mieszka w okolicy Lublińca, matka dyrektorka w szkole. Mieszkają 3 domy dalej od mojego ziomka, który sytuację widział
My dzisiaj w pracy frezujemy przyłbice ochronne dla okolicznych szpitali. 500szt. wyląduje za darmo w szpitalach i przychodniach południowej Polski ( ͡°͜ʖ͡°) #pracbaza #koronawirus #cnc #mirekpomaga
Mój ojciec przeszedł kwarantannę szpitalną. 2 tygodnie w izolacji w jednej sali, oczywiście bez ludzi. Odwiedzali go specjalnie przeszkoleni pracownicy szpitala w odpowiednich skafandrach aby podawać jedzenie, badać, itp. Wszystko było ok, nie miał żadnych objawów. Po 14 dniach wrócił do domu, cieszył się bardzo. Następnego dnia rano jadł pierwsze normalne śniadanie od 2 tygodni. Po śniadaniu usiadł na fotelu, westchnął, zamienił się w nietoperza i odleciał do Chin #koronawirus
Dziękuję lekarzom, straży, kontrolerom granicznym i wszelkim funkcjonariuszom publicznym, że pracują ponad siły. Dziękuję rządzącym i opozycji, że jednoczą siły dla wyższego dobra. Dziękuję sąsiadom, którzy bezinteresownie sobie pomagają. Dziękuję kasjerom, pracownikom stacji, transportu, elektrowni, wodociągów i wszystkich stanowisk, które umożliwiają codzienne życie. Dziękuję goraczkujacym, którzy decydują się na zostanie w domu. Dziękuję zagrożonym COVID-19 za przestrzeganie warunków kwarantanny.
Mam objawy koronawirusa, wszystkie objawy się zgadzają, wróciłem w poniedziałek z zagranicy. Wykonałem kilkadziesiąt telefonów przez 2h (udało się dodzwonić około 8 razy) i za każdym razem zostaje przekierowywany. 1. Numer podany przez nfz (mają odzwonić). 2. Dzwonię do sanepidu - dostaje 3 numery specjalnie uruchomione 3. Po 40m udaje się dodzwonić - mam się skontaktować z internistą, bo nie są lekarzami. 4. Internista - mam nie wychodzić z domu i próbować się skontaktować z oddziałem
Wiele lat temu podróżowałem z plecakiem po zachodniej Europie. Byłem na obrzeżach Barcelony, wędrując u podnóża góry Tibidabo. Byłem na końcu tej drogi, gdzie doszedłem do polany, a tam było jezioro, bardzo ciche miejsce, a wokół były wysokie drzewa. Zapadła cisza. Wspaniale. A po drugiej stronie jeziora widziałem piękną kobietę, kąpiącą się. Ona płakała...
Siedzę i płacze (╥﹏╥) Ten kraj to jakiś ponury żart. Wczoraj skręciłam nogę w kolanie. Po prostu mi wyleciało ze stawu. Sama sobie nastawiałam. Chodzić mogę ale boli. Skręcać nie mogę bo czuję, że zaraz znowu wypadnie. Szłam rano do pracy i uznałam, że może najpierw wejdę do lekarza tak na wszelki wypadek. Nie chcieli mnie przyjąć bo powinnam wiedzieć tydzień wcześniej, że będę chora i się zapisać.
@Perkotka: Ja z skręconym kolanem nie byłem wstanie zasnąć pierwszej nocy i na SORze byłem standardowo 4h tylko, że ja pojechałem z ojcem bo nie byłem wstanie iść, więc ty teoretycznie też mogłaś lecieć na "głupią blondynkę", że ktoś cie przywiózł i przyniósł
2 miliardy na quality content matematyczny.