Dziś podjąłem szóstą próbę założenia soczewek kontaktowych i chyba ostatnią. Każda z nich trwała co najmniej 20 minut i kończyła się bólem powiek oraz rosnącym poczuciem bezsilności. Naprawdę zaczynam się zastanawiać, czy coś jest ze mną nie tak, czy może to kwestia moich nienaturalnie długich rzęs i wklęsłych oczu. Tyle że mój brat ma dokładnie to samo – a zakłada soczewki bez lustra, od niechcenia, jakby to była najprostsza rzecz na świecie.
Doszliśmy
Doszliśmy












#nietagujebonocna