Miraski, jednak ja jednak powinienem się leczyć :D
Wczoraj poszedłem w plener napić się piwka, posłuchać na słuchawkach muzyki itd. No i zauważyłem ładną dziewczynę siedzącą samą na ławeczce tuż obok, której ja siedziałem. Postanowiłem podejść zagadać itd. Z tej racji, że ostatnio mam kryzys emocjonalno-uczuciowy (xD) podszedłem do niej, spojrzałem się na nią i powiedziałem:
- eee, już nie ważne.
No i jak #przegryw wróciłem na swoją ławeczkę. (potem miałem rozkminę,
Lotnisko Modlin. Lece do Norwegii szukac pracy. Bez znajomych ani rodziny na miejscu. Mam namiot, śpiwór, troche jedzenia i pieniędzy. Zapraszam do śledzenia tagu #kaktuswnorwegii :) Postaram sie codziennie robić wpisy, zależnie od dostępu do prądu. #praca #norwegia #oslo
@Pan_Kaktus: Też miałem taki plan... pierwsze dwa lata studiów szedłem do przodu, potem się wypaliłem, oblałem i stwierdziłem, że szkoda pieniędzy rodziców na moje kształcenie, którego w Norwegii nie wykorzystam.
Wyjazd wyglądał tak, że spakowałem samochód i wyruszyłem z psem (mojej siostry, która uczęszcza do szkoły foto tutaj) na Lofoty.
Siostra nagrała mi mieszkanie. Gdybym nie jechał z jej psem, wolałbym spać pod namiotem i sam czegoś szukać bo tamta chata była cholernie droga, przez co mocno się zadłużyłem.
Pieniędzy na start miałem 18,5 tys kr.
Po dojechaniu na miejsce i opłaceniu mieszkania została dyszka.
Byłem sobie dziś z loszką w Decathlonie, gdyż chciała sobie wybrać ciuszki do biegania.
Wchodzimy do sklepu i już od pierwszego rzutu okiem go zauważyłem - kilkuletni dzieciaczek #!$%@?ący po sklepie z gałą i drący się wniebogłosy - standard jak na Decathlon. Olałem.
Loszka wybiera ciuszki, ja oczywiście przytakuję, że tak, ładne, pasuje ci, przewiewne na pewno. Idziemy do przymierzalni.
Ona się chowa za kotarą, mówi żebym trzymał i nie podglądał jak
#warszawa kto mieszka wie jak leje, kto nie mieszka tez juz wie, jest #!$%@? mokro.
Siedzę na przystanku, przy krawężniku siedzi na wózku inwalidzkim chłopak lat dobrze ponad 20. Przejeżdża samochód, oblał go od góry do dołu. Ludzie na przystanku bulwers.
A tu podjeżdża na wózku drugi chłopak i mówi:
-Ej ale zajebiście Cie oblał, Hahahahaha, tez tak chce!
I stanął obok niego i się cieszyli jak drugiego oblał samochód.
@biuna: Moim zdaniem ten drugi na wózku wcale nie uważał, że fajnie, tylko zachował się jak ultra prawilny człowiek i zrobił to, żeby pierwszemu było weselej.
@biuna: Czekałem kiedyś na windę w jednym z warszawskich biurowców i na windę czekali niepełnosprawni z drużyny koszykarskiej
Winda podjechała ich było z 6 więc nie ma szans żeby się zmieścili ale ruszyli wszyscy oczywiście zator i zaczeli się przezywać, a wyzwiska były w stylu:
-Gdzie się pchasz #!$%@? kaleko?!
-#!$%@? niedołęgo
Ciągle jechali sobie po ułomności mimo tego że każdy z nich był na wózku
Siedze sobie na tym mirko nie tak długo, ale czytam różne rzeczy i powiem wam, że jest tu generalnie bardzo dużo ludzi z #wroclaw #krakow #poznan może nawet i #warszawa o bardzo dobrym sercu. Może to brzmi dziwnie, ale nie raz czytam:
-Słuchajcie mirki mam problem auto mi padło 20 km od jakiejkolwiek cywilizacji zna ktoś tania pomoc drogową?
To uczucie, gdy do mojej siostry przyszedł chłopak i usiadł na jej kocie xD Kot tak bardzo #!$%@?, a związek też tak bardzo #!$%@? xD Żałuję trochę, bo spoko ziomeczek był z jej chłopaka, a kota #!$%@?ł przypadkiem, bo był czarny jak fotel xD Śmiecham, bo siostra płacze, a ja wale konia za ścianą i lurkuję karaczan, a rodzice ją pocieszają, a ja se siedzę za ścianą i
- Czy to bliźniaki?
- Nie. A skąd taki pomysł, przecież to pięcioletni chłopczyk i dwunastoletnia dziewczynka?
- A bo nie mogę uwierzyć, ze ktoś dwa razy panią wyruchał
#suchar #heheszki
Babka siedzi u fryzjera.
Fryzjer obcina włosy i nagle pyta:
- hmmmm... widzę, że nie jest pani zamężna...
Kobieta zmieszana odpowiada:
- Ojej, zauważył pan, że nie mam pierścionka albo obrączki?
- Nie - odpowiada