Ludzie są niesamowici. Wczoraj wieczorem w #warszawa udzielałem pomocy wraz z żoną potrąconemu na pasach rowerzyście. Potrąciła go młoda kobieta w BMW. Szedłem sobie chodnikiem. Nagle huk. Rower połamany. Rowerzysta na jezdni, nieprzytomny i mocno krwawiący z głowy. Od razu telefon i szybka ocena stanu poszkodowanego. Ktoś dał apteczkę, działamy. Ja rozmawiam z dyspozytorem i nagle wąsaty Janusz jak nie zacznie się wydzierać na dziewczynę, która prowadziła. Że ślepa, że

DeXteR25
via Android
































