siedze se w azji, ogladam jakies Koreanskie wiadomosci a tu nagle gosciem Marcin Przydacz od prezydenta i wywiad z nim i jak mowil o Ukrainie to mniej wiecej taki przekaz leciał "To nasi przyjaciele, pomoglismy im humanitarnie, przyjelismy ich pod nasz dach, dalej bedziemy pomagac nie tylko pomagajac ludziom ale i militarnie i finansowo. Ogolnie Ukraina super a ruski do d--y" - przeciez to calkiem inny przekaz niz karmia tych debili ich
oddalenie
















