Gdy wracałam dzisiaj od lekarza, szła przede mną dość młoda dziewczyna. Widziałam, że ma problemy z chodzeniem, bo zdecydowanie kulała na jedną nogę. W miarę tego, jak byłam bliżej niej, zauważyłam, że zamiast lewej nogi od kolana w dół ma protezę. Pomimo tego, że naprawdę trudno jej się szło, nie zatrzymywała się. Na przeciwko niej pojawiła się jednak starsza kobieta, która podeszła do niej i zatrzymując się na chwilę powiedziała: "Gdyby kózka

mladic_












