Magnus zmarł. Teściowa go znalazła jak zaczął krzyczeć. Chyba miał jakiś zawał czy wylew, bo stracił krążenie w tylnich łapach. Włuczył tylnymi łapami i sie bardzo męczył. Szwagier go zawiózł do weterynarza i został uśpiony. Ja jestem w Bułgarii i nie miglem sie pożegnać, chociaż przed wyjazdem go głaskałem i z nim rozmawiałem. Martwiłem sie ze wydarzy sie coś takiego. Miał prawie 4 lata. Nie rozumiem jak mogło dojść do czegoś takiego. Możliwe ze
@Majorkubridrz: Trochę lipa. Współczujemy ci. Szkoda, że Magnus zdechł. Zwłaszcza, że chodził przy nodze - jak pies. Może kup teraz sobie psa, psy żyją dłużej, ale to zależy od rasy. Minie dzień, tydzień i przyzwyczaisz się do nowego przyjaciela. Gorzej, jak odejdzie ci bliski człowiek. Wtedy już nie ma tak łatwo.
@profesor_przegrywu: Dlaczego piszesz o sobie w trzeciej osobie? Ja już wstał. Nie śmierdzi ci to wiochą, albo ruskimi? Oni tak robią. Czy ruskie, albo inne ukry ci imponują?
@profesor_przegrywu: A uczyłeś się języka polskiego również? Bo wiesz, my w Polsce mówimy np. "ja jestem z Gdańska", a nie - "ja z gdańska". Mi to nie pachnie żadnym zaborem, tylko wiochą zabitą dechami, gdzie szkoły nie było aż do połowy XX wieku.
@Tired_: I to skutecznym. Problem tylko polega na tym, że on cię zabije. Dosłownie. Ale nie szybko, powoli. najpierw zniszczy twoje więzi. Przyjaciół, rodzinę, rodzeństwo, rodziców, potem zostaniesz sam, a na koniec się zapijesz. Albo wątroba, albo trzustka, albo serce, albo mózg. Coś jebnie. Normalnie człowiek żyje 80+ lat, ty pożyjesz góra 50. A musisz wiedzieć, że na aspołeczność są również inne lekarstwa, bez tego typu środków ubocznych.
@saggitarius_a: Bo mam elastyczny czas pracy. Jak mnie nie rzuca po świecie samolotem, to klikam zdalnie. A to Tajwan, a to Wietnam, a to Chile, teraz faszyści się odezwali, to im poklikam coś. Jak się obudzę.
@Plotbella: Mam konto 17 lat. było o wiele lepiej. Ale to nie serwis się zmienił, to społeczeństwo się zmieniło. Nie pytaj, czy na dobre, czy na złe - nie chcę okłamywać.
@Cieplokrwisty: Widzisz, a wracając do wykopu - taki koleżka jak ty, powinien mieć tu status seniora, nie tylko za wysługę lat, ale również za to, że potrafi napisać coś z sensem i to głębszym. Tymczasem kto tu jest premiowany?
@cocojambo210: Nie widzę powodu do przeprosin. Taki człowiek musi być doświadczony i wie lepiej o czym mówi od większości przegrywów, którym z reguły wydaje się, że są przegrywami bo świat tak zdecydował, a tymczasem - to oni wybrali ścieżkę bycia przegrywem i zapisali się do klubu. Naucz ich, co nieco.
Żeliwo to jeden z najważniejszych materiałów w historii techniki. Od ponad dwóch stuleci wykorzystywane jest do produkcji maszyn, silników, pomp, armatury, obrabiarek i tysięcy innych elementów, bez których trudno wyobrazić sobie współczesny przemysł.
koleś tak mocno studiował temat, że aż dotarł do prastarej, pogańskiej pisowni: RZELIWO, a nawet sobie to zapisał na tabliczce za plecami, aby nie zapomnieć.
@Ryzcel: Widocznie sam byłeś takim jednym. "Ja nigdy uciekających nie gonił". Dokładnie tak mówili. My dobra ludzie, nie uciekam, wolna kraj, tu przypadkiem być. I do dzisiaj wam zostało.
@Jan_Szelest: Człowiek bardzo źle znosi świadomość, że sam może być przyczyną własnego niepowodzenia. Porażka uderza bowiem nie tylko w jego plany, lecz także w obraz, jaki stworzył na swój temat. Łatwiej powiedzieć, że zawinił system, rodzina, społeczeństwo, pech, płeć przeciwna albo „dzisiejsze czasy”, niż przyznać: źle oceniłem sytuację, zabrakło mi dyscypliny, odwagi, umiejętności lub rozsądku. Zewnętrzny winowajca pozwala zachować poczucie własnej wartości bez konieczności dokonania bolesnej zmiany.
@Penernik: @Jan_Szelest Nie ma w tym nic lewackiego, podobnie jak we mnie. Jeśli wyznajecie światopoglądowo doktrynę prawicową, tak jak ja, to nie powinniście gardzić myśleniem i zgłębianiem rzeczywistości i ludzkiej natury. Nie ma w tym nic lewackiego.
Teściowa go znalazła jak zaczął krzyczeć. Chyba miał jakiś zawał czy wylew, bo stracił krążenie w tylnich łapach. Włuczył tylnymi łapami i sie bardzo męczył.
Szwagier go zawiózł do weterynarza i został uśpiony.
Ja jestem w Bułgarii i nie miglem sie pożegnać, chociaż przed wyjazdem go głaskałem i z nim rozmawiałem. Martwiłem sie ze wydarzy sie coś takiego. Miał prawie 4 lata. Nie rozumiem jak mogło dojść do czegoś takiego. Możliwe ze
źródło: 20260716_184839
Pobierz@Vander42:
@Mdrr: Masz rację. Będę się bardziej starał.