Wpis z mikrobloga

Magnus zmarł.
Teściowa go znalazła jak zaczął krzyczeć. Chyba miał jakiś zawał czy wylew, bo stracił krążenie w tylnich łapach. Włuczył tylnymi łapami i sie bardzo męczył.
Szwagier go zawiózł do weterynarza i został uśpiony.
Ja jestem w Bułgarii i nie miglem sie pożegnać, chociaż przed wyjazdem go głaskałem i z nim rozmawiałem. Martwiłem sie ze wydarzy sie coś takiego. Miał prawie 4 lata. Nie rozumiem jak mogło dojść do czegoś takiego. Możliwe ze dzięki niemu żyje, jak nie mogłem wstać z łóżka to wstawałem do niego.
Był najmądrzejszym kotem jakiego spotkałem. Nigdy nie widziałem kota, który by tak rozumiał co sie do niego mówi, odpowiadał i był tak przywiązany. Zawsze przychodził jak go wolałem, nawet jak spał za domem.
Jak mówiłem ze idziemy do lasu, to szedł mi przy nodze jak pies.
To ostatnie zdjęcie jakie mu zrobiłem.
Teraz płaczę.
#koty #zalesie
Majorkubridrz - Magnus zmarł.
Teściowa go znalazła jak zaczął krzyczeć. Chyba miał ja...

źródło: 20260716_184839

Pobierz
  • 33
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Majorkubridrz: Trochę lipa. Współczujemy ci. Szkoda, że Magnus zdechł. Zwłaszcza, że chodził przy nodze - jak pies. Może kup teraz sobie psa, psy żyją dłużej, ale to zależy od rasy. Minie dzień, tydzień i przyzwyczaisz się do nowego przyjaciela. Gorzej, jak odejdzie ci bliski człowiek. Wtedy już nie ma tak łatwo.
  • Odpowiedz
@Vander42: no ja liczyłem ze spędzimy jeszcze razem z dekadę. Koty tyle żyją, a on był idealnym kotem.
Nie podoba mi sie tamten komentarz, ale juz trudno, nie ma co sie kłócić.
Czasem też proponowałem rozwiązania praktyczne, myśląc ze pomagam komuś kto musiał przeżyć emocje.
  • Odpowiedz
@Majorkubridrz: Cóż Ci Stary mogę powiedzieć? Czy z czasem będzie lżej? Nie będzie. Pamiętaj o Nim. Jakiś cel w swoim życiu miał. Jaki? Tylko Ty wiesz to najlepiej i niech tak zostanie. Bardzo szkoda, że w tak młodym wieku musiał odejść. Niestety, nie zawsze mamy czas aby się pożegnać.
  • Odpowiedz
@Majorkubridrz: współczuję opie. Bardzo podobny kitek uratował mi życie kilka lat temu. Niestety już go nie ma, a ja dalej codziennie go wspominam mimo że minęły już ponad 2 lata.
  • Odpowiedz
@Majorkubridrz współczuję, a w ogóle to brzmi jak zakrzepica siodłowa, czy tam z angielskiego saddle thrombus. Potrafi sieknąć niezależnie od wieku i właśnie pierwsze co widać to niedowład tylnych łapek, więc przynajmniej się nie obwiniaj bo niewiele mogłeś zrobić.
  • Odpowiedz