Mam kilka pytań dla osób pracujących za granicą przez polskiego pośrednika. Martwi mnie obecna sytuacja. Próbowałam dostać urlop, ale firma nie wyraziła zgody. Chcę wiedzieć co będzie z pracownikami gdy np. zakład pracy zostanie zamknięty. Jestem obecnie w Holandii na pierwszej fazie, i mieszkanie zapewnia mi pracodawca za niewielką opłatą. Czy ktoś się orientuję, co przysługuje w takiej sytuacji pracownikowi? Czy wynagrodzenie/zasiłek jakiś będzie wypłacany? Nie chcę zostać tu bez środków do
Mam wielkie pytanie, czy jedzie ktoś z was mireczki i mirabelki jutro rano w stronę świętokrzyskiego i ma możliwość zabrać pasażera? Nie zdążyłam zabugowac miejsca na blablacar, a bilety wszędzie drogie. Mogę wysiąść nawet w #radom bo tam wiem, że normalnie mogę autostopem dojechać do domu na święta. Miejsce docelowe, to Opatów. Z góry dzięki za pomoc. #trojmiasto #podozujzwykopem #autostop #przejazdnadzis
Dziękuję serdecznie anonimowemu mirkowi, że zgodził się mnie podrzucić, za równiótka stówę. Dzięki niemu będę na miejscu nie za 11 godzin, lecz za 6. Dziękuje też mirkom i mirabelką, którzy wsparli mnie dobrym słowem. Do reszty szkoda słów, wstydzcie się. Mój grafik zmienia się co chwilę, takie są realia pracy u Janusza. Gdybym wcześniej wiedziała zabugowalabym bilet na blabla, tak to nie było wolnego przejazdu. Gdybym też wiedziała wcześniej to zostawiła ym
@Gentleman_: Zamierzam jechać w styczniu, pod koniec miesiąca będę wybierać z olx lub od znajomych kontakt jakiś dostanę. Jadę sama, już kiedyś pojechałam i było lepiej niż z kimś. Bo jak pojechałam że znajomymi to nie dość że pożyczki hajsik i ciężko było odebrać, to po miesiącu pracy odwalili inbe i wszyscy wylecielixd zostałam sama :-)
Od kilku dni mam gorsze dni w życiu. Uświadomiłam sobie, że zmarnowałam z narzeczonym ostatnie lata na mieszkanie i prace w ujowym miejscu. Wszystkie moje i jego plany odnośnie firmy, i marzenia przez ten czas tak naprawde nie miały prawa się udać. Dlatego działalność nie wypaliła, i zmarnowalismy i kasę i czas. Bo jakim trzeba być debilem by założyc wymarzoną działalność w mieście gdzie każdy żyje od 10 do 10? Całe to
@LuCzadoreQ: obydwoje czujemy się tak samo zdołowani, więc ciężko nam się rozmawia. Gdy próbujemy zmienić temat, nadać jakiś cel by do niego dążyć, wciąż wracamy do rzeczy które nam się nie udały.
@Bodhistawa: chemia samochodowa i autokosmetyki, handel stacjonarny, na targach i przez internet. Nie wypaliło, i tyle. Ceny były nie najgorsze, duży wybór, brak konkurencji. Wszystko na marne skoro i tak lepiej było im za 5 zł opłukać samochód na myjni niż bawić się w czyszczenie.
@patryk-dobrzynski: miałam dobre doświadczenie bo pravowalam jako kierownik sklepu, robiłam też kursy by lepiej poznać branżę, jeździłam po giełdach, znałam okolicznych mechaników, sprzedawców aut, właścicielów myjn samochodowych. Kupowali u mnie ludzie którzy się znali na chemii. Natomiast zwykli klienci wybierali to na co ich było stać. Mogłabym ciągnąć to jeszcze długo, ale skoro coś nie przynosi odpowiednich zysków, to też traci sens istnienia.
Mirki i mirabelki z #radom potrzebna pomoc w przewozie mojej rodziny do #pagowiec pod Białobrzegiem, skład rodziny:babcia, mama, dwóch braci i ja. Płatność gotówką, ważne by wyruszyć z miejsca koło godziny 15.30. Wszelkie pomysły i sugestie mile widziane :-)
@mojemacki tu nie chodzi ze "jak się nic nie umie" to się bierze taka pracę, tu chodzi o 2 tygodnie wolnexd ja pracuje po 12h przez cały tydzień, potem tydzień wolnego, jak masz inną pracę to ta jest dobra na dopełnienie plus 2,5tys do ręki:-) tak naprawdę to trzeba mieć dobrą głowę i silne zdrowie, dużo osób już odpada po 9-10 godzinach pracy. Więc nie nadają się do tego, pozatym musisz
"Osobom, które ZŁOŚLIWIE sugerowały, że w latach poprzednich próbowałem się wymigiwać od opłaty, pokazuję dokument z którego wynika ile to kosztuje: 28 złotych i 80 groszy. Potraktowano mnie urzędowo, zastosowano stawki normalne. Czy jeszcze ktoś uważa, że przez 13 lat próbowałem zaoszczędzić?".
@Line-Storm próbowałam stać na jarmarku ale niestety się nie załapałem, bo za póżno. Nie wiesz może, ile kosztuje miejsce stałe tak poza jarmarkiem i czy można wynająć od właściciela kawałek posesji omijając gzdiz? Bo oni na początku stwierdzili że mogę wynająć miejsce od kogoś a potem zaprzeczyli że np od hotelu się nie daxd
"Nie mogę znaleźć nikogo ogarniętego, wolę być sama" – słyszę od wielu kobiet. Ogarniętego, czyli? "Musi zarabiać powyżej minimalnej krajowej, mieć samochód i własne mieszkanie [...]". Czy jednak kobiety nie wymagają za dużo?
@JakubWedrowycz 30stka mi się zbliża, a pracuje na kasie na stacji paliw XD jak mnie mój narzeczony kopnie a jest zwykłym niebieskim (dla mnie niezwykłym) to chyba będę musiała zacząć rozglądać się za Sebixem w bmw, co bd łatwe że względu na pracę XD śmieje się, w poprzedniej pracy jako kierownik sklepu nie raz widziałam roszczeniowe panny, które po tygodniu znajomości z typem wbijaly mu do domu z ciuchami i czasem
Siema, wpadłem na pomysł aby kilka osób podzieliło się jakimiś historiami, swoimi lub bliskich, których racjonalnie wytłumaczyć nie potraficie. Chodzi min. o zjawiska paranormalne, jakieś ufo, duchy lub inne stwory ( ͡~ ͜ʖ ͡°). Myślę, że jest wiele osób które chciałyby poczytać coś w podobie.
Historia z tego roku. Na początku wakacji pojechałam, że starym przyjacielem Dawidem, jego żoną i siostrą na ryby koło Annopolu. Był z nami jeszcze kolega. Szykowalismy się na nockę, wzięliśmy również psa, dla bezpieczeństwa. Mój serdeczny przyjaciel z czasów "piaskownicy" dzień wcześniej znalazł tę nową miejscówkę, więc mieliśmy sprzętu więcej niż zwykle. Na 18 tam byliśmy. Jak się okazało na miejscu, był samotny wędkarz, który akurat się pakował do domu i powiedział
Jeżeli chodzi o duchy, to mogę przytoczyć jedna historie z moim udziałem, która dobrze pamiętam jakoś po Wszystkich Świętych za dzieciaka poszłam z mamą z ciekawości na starą cześć cmentarza co jest mega zaniedbana. Padał delikatny śnieg, i chciałam dojść jak najdalej. Mało osób odwiedza tą część i tylko jeden facet nas mijał. Gdy zaspokoiłam swoją dziecięcą ciekawość, zawróciliśmy. I jak to dziecko postanowiłam iść po swoich śladach. Moje ślady były, mamy
@SpokojnyLudzik nieźle ja nie wiem co bym zrobiła jak bym miała taką fazexD
Marzena
Typowa blondynka, zjebany charakter, stany lękowe, mnóstwo marzeń, depresja, próba samobójcza. Lubię czarny humor, wędkowanie i przyrodę. Fotografuję i eksploruje opuszczone budynki. Pozatym jestem typową kasjerką za najniższą krajową. Mam niezłą pamięć więc znam te magiczne kody na kajzerkixD