Mircy tracę powoli nadzieję. Mieszka nade mną rodzina z gówniakami i psem; nie wiem jak to jest, ale innych rodzin nie słychać - choćby na klatce. Ich słychać z korytarza, a w moim mieszkaniu jest po prostu tragedla. Dzieciaki grają w piłkę (sic), pies za nimi biega i szczeka. Tak mniej więcej od 16 do 22. Dzisiaj przeciągnęło się do 22.30, więc dzwonię do drzwi, przepraszam za najście i mówię, że jest
@magda_em: miałam podobne akcje, znałam ich życie chyba bardziej od swojego i jeszcze dzieciak drący japę do okien (bo po co iść do domofonu) czy Amelka wyjdzie na rower + kolejny sąsiad przegryw puszczający hiphop np.o 5 rano ( ͡°ʖ̯͡°) uroki życia w bloku ( ͡°͜ʖ͡°)
#finlandia