Dobra... Odrazu mówię że zrobię znalezisko i proszę o wyrzucenie do góry tego posta.
Wczoraj koleżanka zakupiła chleb tostowy (więcej zdj w kom) firmy Benus (https://www.facebook.com/benus.spolka/). Na stronie firmy zostało wrzucone zapytanie dot. Tego chleba a mianowicie, trafiła ona na czarne grudki trochę większe niż paznokieć, wyglądające jak kal czy coś... Oczywiście zapytanie zostało usunięte a
strzelanie na stojąco zwłaszcza na taki dystans to chyba nie jest najlepszy pomysł? No ja wiem że ma śliczny stojaczek ale mimo wszystko chyba jednak pozycja leżąca czy siedząca jest lepsza?
Tego dnia, 64 n.e. – rozpoczął się w Rzymie legendarny pożar. Rozpoczął się od niedużego zapłonu w dzielnicy kupieckiej, ale szybko wymknął się spod kontroli z powodu kilku niesprzyjających czynników. W całości trwał ponad pięć i pół dnia, podczas których spłonęła większa część miasta. Panujący wówczas cesarz Neron winą za pożar obarczył chrześcijan, a chrześcijanie – Nerona. Prawdziwą przyczyną był prawdopodobnie spontaniczny zapłon wywołany pogodą i nienaturalnie dużym
@Dolan: @11mac11: @bohors: Rzym w tamtym czasie - i dużo później też zresztą - w większości był zbudowany z drewna. Murowane były tylko ważniejsze budynki publiczne i domy zamożnych ludzi. Nawet te miały dachy wykonane z drewna, tak jak zresztą i teraz się robi konstrukcje dachowe.
@Kontestator: Nie, po prostu dawniej litery nie miały swojego określonego kierunku pisania. Teraz wszystko piszemy z lewej na prawą, potem kolejna linia z lewej na prawą. Kiedyś pisano bardzo różnie. Jeden ze sposobów to od lewej na prawą, kolejny wiersz od prawej do lewej - ale w tym drugim wierszu litery były często odwrócone, odbicie lustrzane. Pismo ewoluowało więc czasem tak robili, czasem nie. W związku z tym kierunek rysowania
Ochui co się wczoraj o------o XD Zacznijmy od tego, że mieszkam w małym miasteczku (12k ludności) i poszedłem na imprezę do znajomego. Postanowiliśmy zamówić pizze, a jako, że pysznepl dało kodzik to postanowiliśmy zamówić przez ich aplikacje.
Wszystko w porządku, zamówienie miało przyjść po około 30 minutach. Czekamy, czekamy i po około 50 minutach ktoś dzwoni na mój telefon. To pizzeria z której zamówiliśmy. Pracownik pizzerii oznajmia, że był u nas pod domem, dzwonił w
Wykop w formie. Jak zwykle najpierw wyrok na "oskarżonego", potem dopiero może wysłuchacie jak się obroni. Ale pewnie w ogóle. Dobrze że sądy w Polsce tak nie działają :)
I pewnie jak w 99% przypadków okaże się, że historia wcale nie do końca tak wyglądała jak ją "oskarżyciel" przedstawia.
Pracuje w branży informatycznej jako programista już ponad dekadę, ale to co się teraz dzieje to jest jakaś masakra. Pamiętam początki pracy jako programista - większość ludzi miała pokończone jakieś studia techniczne, interesowali się szczerze programowaniem, spotkać prawdziwego pasjonata, z którym można było porozmawiać? Żaden problem. Większość ludzi po pracy się douczała, wręcz żyła programowaniem, człowiek przychodził do pracy otoczony takimi ludźmi, rozwijał się w tempie błyskawicznym.
@AnonimoweMirkoWyznania: Zgadzam się ogólnie z tym co napisałeś, ale co do tego nie do końca:
.gdy trzeba zrobić coś bardziej skomplikowanego to taki "regular" po uczelni humanistycznej albo samouk rozkłada ręce
Z tego co widzę uczelnia nie ma wpływu na to, czy ktoś da radę, czy nie. Po prostu albo ma doświadczenie, lubi to co robi i ma umiejętność myślenia analitycznego, albo nie. Uczelnia może co najwyżej pomóc w rozwinięciu
...a jeśli robisz stronę internetową, to interpreter jest uruchamiany przez serwer www i wynik jego działania (w tym i informacje o błędach) przesyłane są do klienta/przeglądarki
@HalEmmerich: To to powinieneś skrytykować wszystkie języki uruchamiane przez jakiś serwer, włącznie z Javą. A wtedy wychodzisz na laika bo porównujesz jakość języków, które służą do kompletnie innych zastosowań.
Błędy przesyłane do przeglądarki można wyłączyć i tylko logować, ale skąd miałbyś o tym wiedzieć
nie zrozumiałeś po prostu obrazka OPa... w c++ jak źle postawisz przecinek, w elemencie programu, który będzie uruchamiany w wyjątkowej sytuacji, raz na sto lat, to program się nie skompiluje, a w php o błędzie się dowiesz, jak klient akurat, po stu latach trafi na element oprogramowania...
@siwymilek: No to problem jest w nieprzetestowaniu programu, a nie w problemie z językiem....
Właśnie wróciłam z drugiego etapu rozmowy kwalifikacyjnej do sklepu firmowego Nike w jednym z wiekszych miast wojewódzkich XD Takiej patologii dawno nie widzialam XD Generalnie były to 4h próbnego dnia na którym dowiedziałam się, że: Zasada nr 1: od razu po wejściu do sklepu wyłączamy telefon na oczach kierowniczki i oddajemy jej go na czas całej pracy (czyli od 10-12h) Zasada nr 2: w sklepie jest KATEGORYCZNY ZAKAZ rozmowy pomiędzy personelem tam pracującym, za wyjątkiem ewentualnych
@jebbejsalta: No wygląda jak normalne zasady pracy na każdej taśmie produkcyjnej czy w handlu. Niestety: 1. Pracownicy zamiast pracować i pomagać klientom ciągle siedzą na telefonach, więc taki zakaz nie dziwi. Po co komu pracownik, który nie pracuje tylko smskuje, albo co gorsza dzwoni po koleżankach? Jasne, można by mieć telefon awaryjnie, ale ludzie to nadużywają, a kierownik nie będzie stał nad Tobą i Cię sprawdzał co chwila bo nie ma na
20000 tysięcy wozów? Pomyślcie sobie, gdyby te wszystkie pieniądze za ich zakup nie szły do zagranicznych firm, ale do polskich. To samo z ambulansami i samochodami policyjnymi.
W 1942 roku przed wioskami niedaleko Stalowej Woli ustawiona była niemiecka tablica „Uwaga! Tyfus plamisty”. Jak to się stało, że Niemcy dali się oszukać i uwierzyli w fałszywą epidemię?
Wszystko to za sprawą dwóch osób: Eugeniusza Łazowskiego oraz Stanisława Matulewicza. Ten drugi został w 1941 roku przydzielony do pracy w Zbydniowie, miejscowości położonej niedaleko Stalowej Woli. Matulewicz był bardzo zainteresowany przeprowadzaniem badań diagnostycznych. Jeszcze na studiach wielokrotnie wykonywał
#anonimowemirkowyznania Jako pracodawca udzielę Wam kilku rad,które powinny Wam się przydać
1. Pracodawca nie będzie nawet otwieral CV jeżeli przesyła je "kwiatuszek 85" lub misiaczek90
2. Jeżeli prosi się Was o wpisanie w tytule nr referencyjny ogloszenia,rodzaj stanowiska lub nazwę miasta to ZRÓB TO! Tytuł "moje CV" lub lub "aplikacja" też nie są nawet otwierane.
Bo pracodawca jest sprytny i spośród tych kilkuset kandydatów wybierze tego, który będzie za to chciał najmniej.
@glonstar: Wybierze tych którzy spełniają wymagania i dobrze rokują na przyszłość. Spośród nich wybierze dopiero tego co będzie chciał najmniej. I co w tym dziwnego?
Jak idziesz do sklepu to wybierasz najtańszy produkt spełniający Twoje kryteria? W takim razie twoim zdaniem zachowujesz się jak Janusz biznesu. Powinieneś wybrać najdroższy.
O wałkach w branży budowalnej napisano już właściwie książki, a schemat „na upadającego dewelopera” zna chyba każdy, kto choć trochę interesuje się takimi tematami. Podobno jednak pod tym względem branża się nieco „ucywilizowała” i coraz rzadziej słychać o spektakularnych upadkach i podwykonawcach stojących na skraju bankructwa. Nadal jednak na rynku działa sporo firm budowlanych określanych czasem jako „prawnicze”, które swoją działalność opierają praktycznie wyłącznie na „dokręcaniu śruby” podwykonawcom. Zwykle wygląda to tak,
@grafikulus: Ok ale żeby zostać taką firmą budowlaną i startować w przetargach trzeba mieć jakieś portfolio. Praktycznie nie wejdziesz na ten rynek bo w przetargach jeśli masz zbudować coś za powiedzmy 10 mln. to wymagają żebyś miał doświadczenie w czymś za 10 mln. A nie wykonasz tego drugiego bez doświadczenia, którego nie zdobędziesz wykonując podobne projekty. I koło się zamyka.
Dobra... Odrazu mówię że zrobię znalezisko i proszę o wyrzucenie do góry tego posta.
Wczoraj koleżanka zakupiła chleb tostowy (więcej zdj w kom) firmy Benus (https://www.facebook.com/benus.spolka/). Na stronie firmy zostało wrzucone zapytanie dot. Tego chleba a mianowicie, trafiła ona na czarne grudki trochę większe niż paznokieć, wyglądające jak kal czy coś... Oczywiście zapytanie zostało usunięte a
źródło: comment_7liWqFriZJSNMSpgpqav9u97Y2wk0FQr.jpg
Pobierz