Za kilka miesięcy kończę 4 dychy, zatem mój organizm - poprzez narastającą we mnie nostalgię - mówi mi że czas już chyba umierać. I tak zamówiłem sobie dwa prastare smrodziki, aby zaznać tej młodości jeszcze raz (。◕‿‿◕。)
Zawodnika po lewej nie muszę chyba nikomu przedstawiać, bo to absolutny klasyk i chyba najlepszy możliwy zakup, oczywiście w swojej kategorii cenowej. Drugi zaś, to raczej mniej popularna
@anoysath: tak sobie myślę, jaki musiałby być BI PE, żeby uzasadnić wydanie 19/ml, gdy świetna podstawowa wersja kosztuje 3,5/ml, i nie umiem nic wydumać. Odważna strategia.
Chłop z mojego miasta wystawił ultra male na olxsie ponoć batch z 2020 i napisał że bez podjazdu te nowe batche przy nim a gdy powiedziałem że tez jestem z tego miasta i kiedy mógłbym podjechac to urwał kontakt #perfumy
@Minieri: ten post klimatem przypomina mi bardzo stary serial - Kobieta za ladą. Pamiętam, jak oglądałem go pierwszy raz, gdy miałem lat kilka. Wydawał mi się beznadziejnie nudny. Co ciekawego może być w historii, która kręci się wokół sklepu? Moja rodzicielka ogląda to nałogowo, więc co kilka lat ten serial wracał. Aż w pewnym momencie zdałem sobie sprawę, że jednak jest w nim coś przyciągająco ciekawego. Tak właśnie czytało mi
@DIO_Brando: mam tego arba z filmiku i potwornie wali ananasem, do tego dochodzą nuty deserowe. Byłoby całkiem miło. Ale Lataffa wpadła na pomysł podkręcenia charakteru kompozycji, robiąc z niej ostrą, gryzącą, ale za to bardzo dyfuzyjną. Mnie to pokonuje, bo ten zapach jest aż zbyt nachalny. Efekciarski, ale w taki tani sposób. Swoją drogą podobne odczucia miałem do ananasowego potwora - Shawq. Więc może to arabskie ujęcie ananasa mi nie
Pojeżdziłem wczoraj Atomem i to jest jakiś obłęd. Tam gdzie rozum mówi "hamuj" fizyka krzyczy "but w podłogę". Spaniałe doświadczenie #motoryzacja #samochody #f1
@onootza: wow! Już wiem, że na przyszły rok mam kolejne marzenie do zrealizowania. ( ͡°͜ʖ͡°) Tylko jedno mnie zastanawia. Zapłaciłeś za 6 okrążeń (=10 km) 300 zł? Sprawdziłem, jak to wygląda u mnie w okolicy. 16 km za 1 400 zł.
Tragedia, motomirki. Moje życiowe problemy dosięgnęły nawet auta. Na ostatniej prostej przed domem mam do pokonania wzniesienie. Czasami bywa, że muszę się na nim zatrzymać, żeby ustąpić pierwszeństwa, a następnie ruszam. Z ręcznego. Tym razem nie mogłem tego zrobić, bo rano uszkodziłem sobie dłoń. Ruszałem z hamulca nożnego. Trzymałem za długo nogę na pedale sprzęgła + dodałem za dużo gazu, bo pod 5k obrotów, gdzie na 6k zaczyna się czerwone pole. Efekty?
@Kexu: ale ja tak zrobiłem ... z tym jednym małym odstępstwem, że odcięło mi myślenie i nie odprowadziłem do końca pedału sprzęgła.
naucz sie ruszać ze sprzegła a nie z ręcznego. to jest hamulec postojowy a nie do zatrzymywania
@pablonzo: ja z kolei hamulec postojowy, nie do zatrzymywania, używam do ruszania. To chyba jeszcze gorzej o mnie świadczy. :P A tak serio, skoro taka technika istnieje, to dlaczego z niej
Elo! Szukam opinii o dwóch zapachach, które raczej nie grzeszą popularnością. Obejrzałem na YT filmik pewnego perfumiarza. Facet wspominał o: - Ajmal Mukhallat Shams, - Musth Baltycki Cologne. Zapachowo to dwa różne bieguny, ale. Podobno wykorzystano tutaj całkiem dużo i całkiem sensownych jakościowo olejków. Miał ktoś przyjemność?
@lysowsky super mukhallat shams. Pierwszy raz kupiłem odlewkę. Pachniał rzygami przez pierwsze pół godziny, ale potem się ustalał na całkiem przyjemnym poziomie, a i mój nos się przyzwyczaił. Przeczytałem opinie że warto to psikać wieczorem jeśli np. rano idziesz do pracy - dwa psiki na ubranie i i tak wystarczy mocy na cały następny dzień. Zgodzę się. Parametry ma takie że spokojnie czuć go 24h.
Szukam zapachu dla ojca (po 60), coś do 150 zł na jesień, zimę, generalnie chłodniejsze dni. Zależy mi na dobrych parametrach, araby też mogą być. Do tej pory używał Bentleya For Men Intense.
#perfumy Macie jakiś zapach który zapodajecie po prysznicu / do snu ale nada się i na wyjścia, taki który poprawia humor i was relaksuje albo chociaż pachnie przyjemne i nie drażni? wiecie taki niekrzykliwy, u mnie jest to Jeanne en Provence Lavande & Vétiver i szukam coś nowego
@olejek_rurzany: @fiddle: dzisiaj przyszła paczka i jestem bardzo pozytywnie zaskoczony tym wynalazkiem. Kompozycje? Orygina ... żartuję, wiadomo czego to klon i w tej kategorii wypada bardzo dobrze. Ale. Absolutnym hitem są parametry. U Was też te perfumy tak silnie projektują? Może zrobiłem coś źle, może nie umiem dawkować zapachu z tej butli i przesadziłem. Nie wiem. Może. W każdym razie - dziękuję za polecajkę!
Bry! Takie pytanie, Mireczki. Czy któryś z Was posiada i chciałby odpłatnie przekazać pewną liczbę ml Insurrection II Emperor?
Odrobinę się pospieszyłem i kupiłem Ultra Reda, którego raczej zostawię. A to sprawia, że nie ma sensu ładowanie się w ciemno w zakup kolejnej flaszki perfum o bardzo zbliżonym profilu. Jednak ciekawości zżera, czy Ultra Zest doczekał się godnego następcy.
@klefonafide: życzę dorwania wymarzonego zapachu w rozsądnych pieniądzach. Jeśli jednak jesteś gotowy zgodzić się na pewien kompromis, to Ultrared jest tym, czego szukasz. Kocham UZ całym sercem, ale używanie UR daje na tyle podobne wrażenia, że zabijanie się o tę limitkę nie ma dla mnie sensu. Dla mnie - powtórzę, żeby podkreślić.
@ipkis123: piękne zdanie w kontekście tego wątku. Jeśli mężczyzna może pozwolić na coś kobiecie, to stawia go wyżej w hierarchii. Patriarchat zakorzeniony mocno w koledze, widzę.
A już całkiem serio. Zacząłem czytać ten artykuł i po kilku zdaniach okazało się, że duża część jest ukryta, więc. Wywalone. Jednak mój wniosek z tych akapitów jest taki, że to gloryfikowanie męskości całkowicie złagodzonej. Ale czy
Nie dość, że Bentley for men Intense (2023) śmierdzi słodką zawilgotniałą szmatą to trwałość jest mniejsza niż zwykłego Bentleya for men z 2019. Jak dla mnie zwykła wersja pachnie w miarę przyjemnie, chociaż obie pachną dla mnie czymś zgniłym, a nie żadnym rumem z cynamonem.
Po takiej reklamie - w Intense brakuje z 10 psików ? W zwykłym jest tyle co widać. Sprzedam zestaw w chyba sportowej cenie 130pln, ten stary "For men" ma
Bentley for men Intense (2023) śmierdzi słodką zawilgotniałą szmatą
@fiddle: aż sprawdziłem ten zapach, bo od dawna po niego nie sięgałem. I coś w tym jest, że koronawirus dość mocno odcisnął piętno na perfumowych świrach. ¯\(ツ)/¯
Zawodnika po lewej nie muszę chyba nikomu przedstawiać, bo to absolutny klasyk i chyba najlepszy możliwy zakup, oczywiście w swojej kategorii cenowej. Drugi zaś, to raczej mniej popularna
źródło: IMG_20241018_145051
Pobierz