Przez długi czas unikałem wszystkiego, co mogłoby sprawić, że na listę "Do przeczytania" trafiłyby kolejne pozycje. Udało się. Wyczyściłem swoją półkę. Pojawił się problem. Nie wiem, co czytać.
Panie, Panowie, polećcie coś! Co mnie interesuje? Dobre książki. Albo lepsze. Wolałbym książki opisujące ten świat od tych tworzących nowe. Dziedzina, tamat dowolny. Może coś z #ekonomia ... ale nie podstawy.
#ksiazki
Panie, Panowie, polećcie coś! Co mnie interesuje? Dobre książki. Albo lepsze. Wolałbym książki opisujące ten świat od tych tworzących nowe. Dziedzina, tamat dowolny. Może coś z #ekonomia ... ale nie podstawy.
#ksiazki
To mnie natchnęło, żeby zapytać o jakieś pozycje, już sprawdzone, które rzeczywiście pomogły Wam lepiej funkcjonować w pracy, szkole. Jest coś na rynku wartego przeczytania? Bez kołczowych naleciałości albo z ograniczeniem ich do minimum na rzeczy informacji naukowych, coś z praktycznymi radami?
Czy w ogóle warto sięgać po takie książki? Na wykopie jest pewnie masa ludzi,