@jaqqu7: jak już kogoś poprawiamy to wypadałoby zrobić to dobrze - nie istnieje termin "hard fiction", jak już to "hard science fiction". A swoją drogą IMO PK Dick nie miał schizofrenii, jego zaburzenia psychiczne ograniczały się raczej do agarofobii/paranoi.
Słowo "schiza" wskazuje albo na stany psychotyczne (które również raczej nie są udokumentowane u trzeźwego PK Dicka) albo na samą schizofrenię, ale w/e. Zresztą tego epizodu o Lemie nigdy nie uważałem za jakiś szczególnie dziwaczny, nie było wtedy na zachodzie pisarza chociażby w połowie podobnego rozmachem do Lema, a narzędzia propagandy zimnowojennej bywały przeróżne. PK Dick uznał więc (po uważnym przestudiowaniu dzieł, a stylów Lema jest naprawdę wiele),
beka z Bońka beką, ale jak można zejść podczas komentowania meczu na temat gry Bońka na pozycji stopera? Dla mnie to jest niepojęte, że komentator może przegadać cały mecz o pierdołach zamiast skupić się na meczu.
w ogóle oglądałeś ten mecz? To była wzmianka, która trwała ze dwie sekundy, nie pamiętam dokładnie kontekstu, ale łączyła się dość bezpośrednio z meczem.
@handsomejack: no rozumiem, ale lepsze to od "okazji" powtarzanej miliony razy i innych tzw. kultowych tekstów gwiazd telewizji polskiej albo polsatu. Kanałów sportowych w PL nie ma za wiele, tak samo jak dobrych komentatorów niestety.
#anonimowemirkowyznania Drogie mireczki. Piszę do was z prośbą o radę. Taguję #alkoholizm #a-----l #depresja może trochę #mirkomodlitwa. Jestem wierzaca osoba ktora przezyla smierc najblizszej osoby. Moj swiatopoglad opiera sie na tym ze nie mamy wplywu na przeznaczenie, jedynie na jego skutki. Tak wiec wydaje mi sie ze moim przeznaczeniem jest teraz pomoc. Waszym tez? Oto historia.
Poznalam calkiem przypadkowo niebieskiego w ciezkim czasie jego zycia
@Lechu1777: Thomas Mann, Thomas Bernhard, Franz Kafka, Bruno Schulz - "hobby dla zabicia czasu, w którym nie ma nic wzniosłego, historie zmyślone przez kogoś dla pieniędzy". Rozróżnij "beletrystyka" i "Remigiusz Mróz" zanim napiszesz coś podobnie głupiego. Swoją drogą też nie szanuję liczenia przeczytanych książek.
@Krever: podobny do starszego Dukaja - Greg Egan (Diaspora), do nowszego - Neal Stephenson (np. Peanatema), ale pewnie to znasz. Są też całkiem ciekawe polskie rzeczy w sf, Cezary Zbierzchowski - Holocaust F, zbiór opowiadań Jakuba Nowaka "Amnezjak". Tematycznie zbliżony do tego najstarszego Dukaja ("Złota Galera", "Ziemia Chrystusowa") jest Marek S. Huberath.
Cześć, przesłuchałem już wszystko co napisał Stephen King, Agatha Christie, Camilla Lackberg, Harlan Coben, William Goldman, Fielding Joy, Howatch Susan, Robert Louis Stevenson, Link Charlotte a przynajmniej to co było dostępne jako audiobook, nawet z tego co pamiętam to też zahaczyłem o Hemingwaya, ale nie pamiętam już co. No i nastąpiła pustka. Jutro rano do pracy, a ja nie wiem co w pracy będę słuchał, macie jakiś pomysł lub propozycje? Wszelkie fajne,
Którą książkę Stephena Kinga polecacie przeczytać jako pierwszą? Czy może warto zacząć od Mrocznej Wieży? Podajcie trzy najlepsze według Was propozycje.
@patrol798: nie czytałem komentarzy, nie wiem co polecają inni, ale przeczytałem jakieś 30 książęk kinga (to była strata czasu) i w p---u opowiadań (to też była strata czasu).
Dla wszystkich Mirków i Mirabelek, którzy chcieliby pogłębić znajomość zenu, mam dzisiaj dość wyczerpującą bibliografię prac pomocnych w jego zrozumieniu. Osobno posegregowałem prace w języku polskim oraz autorów bądź tłumaczeń anglojęzycznych (poza tym obowiązuje porządek alfabetyczny). Niewielka część wymienionych pozycji - ale jednak - nie traktuje bezpośrednio o zenie, ale zdecydowłem się je umieścić na liście uznawszy, że stanowią cenne uzupełnienie prac traktujących na ten temat wprost. W razie pytań, służę pomocą! #zen
Proponuję taką zabawę, wymieńmy w komentarzach jak najwięcej polskich środkowych obrońców lepszych od Adama Dźwigały (syna obecnego trenera Wisły Płock): Ja zaczynam od tej trójki: Igor Lewczuk Bartosz Salamon Thiago Cionek
Jakiś czas temu zrozumiałem dlaczego religia jest zła dla człowieka. Otóż pojęcie Boga, jako bytu mającego wpływ na rzeczywistość, powoduje, że wszelka wiedza jest niemożliwa. Własności jednostki albo prawa przyrody, które obserwujemy w rzeczywistość, mogą zostać zmienione w sposób arbitralny przez taki byt. Przez co koncepty, które stworzył człowiek przestają być spoiwem między jego świadomością a rzeczywistością a to prowadzi to braku zaufania do swojego rozumu (którego koncepty są
@segfault11: to nie z tego powodu "religia jest zła dla człowieka", ale ogólnie to prawda, że istnienie wszelkich istot mających atrybuty podobne do tzw. boga automatycznie stawia nas na dość nieciekawym miejscu w hierarchii wszechświata/wszechświatów.
Myślę, że większość religii zakłada wszechwiedzę tzw. boga, pewien plan w działaniu tzw. boga, a jednocześnie wolną wolę i to jest większa zagwozdka. Czy bóg ten plan zmienia (tj. "zmienia w sposób arbitralny rzeczywistość") to naprawdę trzeciorzędna kwestia, tym bardziej, że np. w Biblii istnieje pewien disclaimer:
Gdzieś był, gdy zakładałem ziemię? / Powiedz, jeżeli znasz mądrość. / Kto wybadał jej przestworza? / Wiesz, kto ją sznurem wymierzył? /
Jest mi ktoś w stanie doradzić jakąś książeczkę o twórczości Dostojewskiego?Może jakaś biografia ciekawa? O jakimś wybranym aspekcie w jego dziełach? Przeczytałam już wielee i czekam na jakieś rozwinięcia w opracowaniach o nim. #rosja #literatura #filozofia
#anonimowemirkowyznania Mirki, jaką lekturę polecacie na uzdrowienie i ukojenie duszy (filozofia itp.)? Od dłuższego czasu nie opuszcza mnie myśl o braku sensu życia. Nie interesuje mnie sukces materialny, stąd też często nie mogę znaleźć motywacji do większego zaangażowania w pracy, mimo, że jest rozwojowa. Praca, którą wykonuję wydaje mi się tak mało znaczącą w świecie, że aż mnie łapie tylko pusty śmiech. Przeżyłam pierwszą miłość, która niestety nie przetrwała. Każdego
#lem #ksiazki
A swoją drogą IMO PK Dick nie miał schizofrenii, jego zaburzenia psychiczne ograniczały się raczej do agarofobii/paranoi.
Słowo "schiza" wskazuje albo na stany psychotyczne (które również raczej nie są udokumentowane u trzeźwego PK Dicka) albo na samą schizofrenię, ale w/e. Zresztą tego epizodu o Lemie nigdy nie uważałem za jakiś szczególnie dziwaczny, nie było wtedy na zachodzie pisarza chociażby w połowie podobnego rozmachem do Lema, a narzędzia propagandy zimnowojennej bywały przeróżne. PK Dick uznał więc (po uważnym przestudiowaniu dzieł, a stylów Lema jest naprawdę wiele),